Sprawdziły się przewidywania Związku Banków Polskich, mówiące o 30-35-proc. wzroście rynku kredytów hipotecznych w 2004 r. Jak wynika z danych ZBP, wartość nowo udzielonych kredytów hipotecznych w 2004 r. podniosła się z 12 mld zł w 2003 r. do 16 mld zł, czyli o 33%. Wzrost jest całkiem spory, biorąc pod uwagę, że ze względu na umocnienie złotego pokazana w portfelach wartość kredytów jest nieco mniejsza. GE Money Bank na przeliczeniu kredytów walutowych na złote "stracił" 0,8 mld zł.
Podobnie brzmią prognozy na ten rok. Już widać jednak, że zdobywanie rynku będzie się odbywało przy nieco luźniejszych kryteriach oceny zdolności kredytowej klientów. Banki będą też zmuszone sięgać po osoby o średnich i niższych dochodach.
- Coraz trudniej będzie osiągać duży wzrost. Większą rolę zaczną natomiast odgrywać migracje klientów między bankami. Na świecie odsetek ten dochodzi nawet do 30% - podkreśla Zbigniew Krysiak, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości przy ZBP.
Pekao trzeci
Miniony rok wprowadził sporo zamieszania w rankingu najaktywniejszych banków na rynku kredytów hipotecznych. Choć liderem pozostał PKO BP, nie dogonił dynamiki wzrostu rynku. Wciąż jednak drugiego na liście BPH dzieli do PKO BP dystans 1,8 mld zł. Sporym zaskoczeniem jest ogromne powodzenie wyłącznie złotowej oferty kredytowej Pekao. Bank wdarł się na trzecie miejsce, detronizując GE Money Bank.