Surowcowo-towarowy indeks CRB Futures w miniony piątek przełamał barierę 300 punktów i znalazł się powyżej tej granicy po raz pierwszy od 24 lat. Do rekordu wszech czasów, ustanowionego w listopadzie 1980 r. na poziomie 337,6 pkt, zatem jeszcze trochę brakuje, ale niewykluczone że wkrótce padnie i ta bariera - bo pierwszą sesję nowego tygodnia indeks zaczął na plusie, zyskując ponad 3 pkt.

Ostatnim odniesieniem dla wskaźnika, który grupuje 17 kontraktów na najpopularniejsze surowce i towary z giełd za Atlantykiem, było zeszłoroczne, listopadowe maksimum, wynoszące 291,76 pkt. O jego przebiciu w zeszłym tygodniu zdecydowało wtorkowe szarpnięcie na rynkach zbóż i nośników energii. Tego dnia ceny tych pierwszych (indeks CRB Grains) poszły średnio w górę o 4,6%, a drugich (CRB Energy) - o 4,8%. Cały indeks zyskał zaś 2,4%.

Inwestorów z rynku zbóż do zakupów w zeszłym tygodniu pobudziły przede wszystkim spekulacje dotyczące możliwej suszy w Brazylii i Argentynie, skąd pochodzi znaczna część światowych dostaw śruty sojowej, a także przypuszczenia, że hodowcy bydła i trzody chlewnej w USA w takiej sytuacji "przerzucą się" na karmę na bazie kukurydzy. Z kolei rynek energii żywił się ostatnio głównie informacjami pogodowymi, mówiącymi, że temperatury w Stanach i Europie będą w najbliższym czasie poniżej przeciętnych. To zaś oznacza, że popyt na ropę i paliwa opałowe prawdopodobnie się zwiększy. Inwestorzy ponownie wywindowali cenę ropy w okolice 52 USD za baryłkę - ostatnio tyle płacono pod koniec października.