Początek notowań na rynku terminowym przyniósł kontynuację poniedziałkowej przeceny. Nie trwała ona jednak długo i po spadku o kolejne 20 pkt popyt zdobył przewagę i podniósł ceny powyżej 2080 pkt. Przez kilka kolejnych godzin trwała konsolidacja, z której rynek bardzo gwałtownie wyszedł górą napędzany agresywnymi zakupami akcji. Szybki wyskok ponad 2100 pkt i równie szybki powrót wskazują jednak na to, iż po ostatnich zwyżkach możemy się doczekać korekty notowań.

Już pierwsza sesja tego tygodnia wskazywała na to, iż dominacja popytu powoli dobiega końca. Wysokie otwarcie, a następnie systematyczny spadek, który doprowadził do utworzenia formacji objęcia bessy, sugerował wyczerpanie potencjału wzrostowego w krótkim terminie. Pomimo to kupujący nie dali za wygraną i zdołali doprowadzić do wzrostu notowań na kolejnej sesji. Warto jednak zwrócić uwagę na to, iż spowodowany jest on znaczącym wzrostem bazy, która po kilku tygodniach przyjęła wartości dodatnie. Taka zmiana nastrojów niewątpliwie nie będzie działała na korzyść posiadaczy długich pozycji. Ostatnie sesje przyniosły także wyraźnie większą zmienność - ATR z 7 okresów przekroczył granicę 35 pkt, a więc wartość najwyższą od maja ubiegłego roku. Trend nadal oczywiście nie jest zagrożony, a kolejne podejście pod poziom ostatniego szczytu bardzo prawdopodobne. Wzrost optymizmu, a także spora nerwowość przekładająca się na większą amplitudę wahań sugerują jednak, że korekta jest coraz bliżej. Zamknięcie rynku poniżej 2080 pkt będzie sygnałem do osłabienia notowań, natomiast przebicie ostatnich szczytów może już wywołać prawdziwą euforię na parkiecie.