Czwartkowa sesja przyniosła chwilowe uspokojenie na rynku,
a posiadaczom akcji udało się nieco zmniejszyć szkody spowodowane nagłą wyprzedażą w środę. Przyszła więc najwyraźniej chwila przemyśleń i analiz. Układ świec sugeruje, iż konkluzja nie- koniecznie jest pozytywna dla byków w krótkim horyzoncie. Kupującym udało się wprawdzie uzyskać wczoraj przewagę
i ukształtowana została biała świeca, jednak nie jest ona wystarczająco "agresywna", by odwrócić negatywne sygnały. A zadecydował o tym z jednej strony za krótki korpus tej świecy, a z drugiej brak wyraźnego potwierdzenia na obrotach. Za niedźwiedziami przemawia także górny cień oraz fakt, iż nie udało się zakryć połowy poprzedzającej jej czarnej świecy ani pokrywającej się z tym poziomem SK-15 (2041 pkt). W rezultacie wygląda więc na to, iż niedźwiedzie mają w planach kolejną akcję, która ściągnie indeks WIG20 do niższych poziomów.
Obecnie byki znajdą wsparcie na psychologicznej barierze 2000 pkt, z którą pokrywa się połowa białej świecy z 12 lutego oraz na poziomie szczytów z grudnia zeszłego roku, tj. w okolicy poziomu 1970 pkt. I jeżeli nie chcą, żeby sprzedający uzyskali przewagę na rynku w długim horyzoncie, nie mogą oddać drugiej z wymienionych barier popytowych. Ten poziom (1970 pkt) ma kluczowe znaczenie dla przyszłej koniunktury i z jego przekroczeniem należy zredukować w szerokim stopniu pozycje w akcjach.
Sygnał sprzedaży wygenerował na razie tylko MACD, a pozostałe wskaźniki, jak Ultimate Oscillator oraz Momentum bronią się na swoich poziomach równowagi, jednak, biorąc pod uwagę układ świec dalsza przecena wydaje się wysoce prawdopodobna. Dopóki nie pojawią się jakieś pozytywne jaskółki w postaci obrony wymienionych wsparć