W lutym sprzedaż obligacji detalicznych Ministerstwa Finansów wyniosła prawie 829 mln zł. Oznacza to ponaddwukrotny wzrost w stosunku do bardzo słabego stycznia. Popyt był też większy w porównaniu z lutym 2004 r. To zastanawiające, bo w zeszłym miesiącu ministerstwo po raz kolejny obniżyło oprocentowanie obligacji detalicznych.
W lutym najpopularniejsze papiery 2-letnie były sprzedawane z odsetkami na poziomie 6% rocznie. W marcu oprocentowanie zostało zmniejszone, do 5,4%. Odsetki spadają od listopada 2004 r.
- Były dwa powody wzrostu sprzedaży w lutym - mówi Jan Kuźma, dyrektor BDM PKO BP (bank jest agentem emisji papierów detalicznych). - Po pierwsze, wykup obligacji 3-letnich poprzedniej emisji. Wielu inwestorów zdecydowało się przeznaczyć otrzymany kapitał i odsetki na nowe papiery. Po drugie, w zeszłym miesiącu dużo mówiło się o obniżkach stóp procentowych. Wywołało to pewien efekt psychologiczny: inwestorzy chcieli szybciej kupić papiery, bo spodziewali się, że w następnym miesiącu odsetki już będą niższe - dodaje.
Z danych, jakie uzyskaliśmy w MF, wynika, że w ostatnich miesiącach wyraźnie zmniejszył się za to popyt inwestorów indywidualnych na obligacje hurtowe (osoby fizyczne mogą je kupić na giełdzie; mają nominał 1000 zł). Po niespodziewanym wzroście wartości tych papierów w portfelach gospodarstw domowych w III kwartale ub.r. (o ponad 24%), w IV kwartale dynamika była ujemna (spadek o 4,4%). Portfel uległ dalszemu skurczeniu w styczniu (o 4,5%). Danych za luty jeszcze nie ma.
Za wzrostem popytu w III kwartale stało biuro maklerskie CDM Pekao. Sam resort finansów zwrócił na to uwagę w grudniowym raporcie o rynku obligacji. Wysoka sprzedaż była spowodowana przygotowaniem przez CDM specjalnej oferty obligacji z myślą o inwestorach kupujących akcje w ofertach pierwotnych. Mogli w ten sposób "zaparkować" gotówkę między zapisami na akcje. Tylko w listopadzie CDM sprzedał papiery dłużne za prawie 700 mln zł.