Zarząd poprosił radę nadzorczą o zgodę na przejęcie maksymalnie 10% papierów firmy. Na ten cel spółka zamierza przeznaczyć nie więcej niż 33 mln zł. Kapitał Stomilu dzieli się na 2,69 mln akcji. 10% kapitału to 269 tys. walorów. Przeznaczenie na ich zakup nie więcej niż 33 mln zł oznacza, że zarząd jest gotów zapłacić za jeden papier maksymalnie 122 zł. Na zamknięciu piątkowej sesji kurs Stomilu po 1,43-proc spadku wyniósł 103,5 zł. Od początku br. notowania spadły o przeszło 26%. Zniżka to efekt m.in. rozczarowania inwestorów programem motywacyjnym, który funkcjonuje w przedsiębiorstwie. 14 menedżerów Stomilu ma prawo do objęcia akcji spółki po zaledwie 2 zł. Pierwsza z trzech przeznaczonych dla nich transz została uruchomiona na początku stycznia br. W związku ze zmianą zasad rachunkowości program ten obniży skonsolidowany zysk netto firmy o 20,7 mln zł, licząc do czasu jego zakończenia, czyli do 2006 r.

Grupa menedżerska jest już największym akcjonariuszem Stomilu. Posiada 24% papierów. Jeżeli RN zgodzi się na buy back, a operacja się powiedzie, to udział 14 menedżerów w akcjonariacie firmy zwiększy się w br. do 27%. Do końca 2006 r., czyli do momentu zakończenia programu menedżerskiego, zbliży się do 40%.

W piątkowym komunikacie Stomilu Sanok czytamy, że propozycja zarządu wynika z niedowartościowania akcji: "Prognoza na bieżący rok zakłada dalszy dynamiczny wzrost wyników. Dynamika sprzedaży wyniesie 116%, a zysku netto po wyeliminowaniu zdarzeń jednorazowych 110%".