Jak wynika z sondaży, dość powszechne w Polsce jest przekonanie, że państwo wcale nie powinno zmniejszać swoich wydatków na cele socjalne. Jedy-
ne powszechnie akceptowane oszczędności to zmniejszenie wydatków na administrację publiczną, powszechnie oskarżaną o marnotrawstwo i nadmierne rozdęcie.
Jak się jednak wydaje, w sprawie tej mamy często do czynienia z obiegowymi poglądami, nie opartymi wcale na rzetelnej analizie sytuacji. Przede wszystkim trzeba bowiem zdać sobie sprawę z tego, wypełnienia jakich funkcji oczekujemy od państwa. Państwo (czy też, mówiąc inaczej, sektor publiczny) występuje we współczesnej gospodarce w bardzo różnych rolach (por. ramka 1). Część z funkcji państwa jest absolutnie niekontrowersyjna (np. dostarczenie poczucia bezpieczeństwa czy też sprawnego sądownictwa), część wzbudza większe emocje (np. skala redystrybucji dochodów za pośrednictwem podatków i wydatków publicznych). Jeśli mierzyć skalę udziału państwa w gospodarce rynkowej za pomocą relacji łącznych wydatków publicznych do PKB - a jest to miara najlepsza, z reguły bowiem za każdą aktywnością państwa stoją jakieś wydatki - okazuje się, że w świecie krajów rozwiniętych występują pod tym względem bardzo duże różnice (por. ramka 2), a Polska lokuje się wśród krajów o stosunkowo dużej skali wydatków sektora publicznego.
Należy jednak pamiętać o tym, że lista funkcji, które musi wypełniać państwo, nie jest wcale dana jednoznacznie. Jest to raczej wynik pewnej umowy społecznej: w jednych krajach uważa się, że np. darmowa wyższa edukacja jest obowiązkiem państwa, w innych natomiast, że każdy obywatel musi o nią zadbać sam i sfinansować z własnej kieszeni. Oczywiście, im wyższa skala oczekiwań co do funkcji państwa, tym więcej musi ono wydawać pieniędzy, a zatem również tym większe muszą być podatki (por. ramka 3). Co więcej, nawet w ramach jednego społeczeństwa może nastąpić przewartościowanie poglądów na temat funkcji państwa - a w ślad za tym albo wzrost, albo spadek wydatków publicznych (por. ramka 4). Mimo powszechnych odczuć co do dramatycznych zmian, w rzeczywistości w Polsce nie mieliśmy w ostatnim piętnastoleciu rewolucji w relacji wydatków publicznych do PKB. Funkcje państwa uległy, oczywiście, daleko idącym modyfikacjom, jednak głównie w sferze legislacyjnej, regulacyjnej i właścicielskiej, a nie redystrybucyjnej (por. ramka 5). Wysoka relacja wydatków publicznych do PKB wynika przy tym głównie z wysokiego udziału transferów pieniężnych do gospodarstw domowych (rent, emerytur, świadczeń społecznych itp.). Jeśli są one tak wysokie, nie dziwmy się, że wysokie są też podatki.
I. Rola państwa w gospodarce