Wezwanie trwa od połowy lutego i kończy się dzisiaj. Inwestor musiał je ogłosić, bo w połowie stycznia przekroczył próg 50% głosów w giełdowej spółce. Miał na to zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Wajda kontroluje (bezpośrednio i pośrednio poprzez Wasko) 51% kapitału Hogi. Poprzez wezwanie chciał skupić pozostałe papiery. Zapisy są przyjmowane w POK-ach Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Nieatrakcyjna cena
Przyczyną fiaska wezwania jest zbyt niska cena, jaką oferuje Wajda. Płaci 3,11 zł za walor. W poniedziałek kurs Hoga.pl wyniósł 3,59 zł. W trakcie wezwania sięgał nawet 5 zł. - Przyznaję, że jest mało prawdopodobne, żeby jakiś inwestor odpowiedział na wezwanie. Taki ruch nie miałby sensu z ekonomicznego punktu widzenia - stwierdził Tomasz Kosobucki, prezes Hogi. To oznacza, że Wajda w dalszym ciągu będzie kontrolował nieco ponad 51% akcji portalu.
Fuzja coraz bliżej
Wezwanie jest wstępem do planowanego na ten rok połączenia Wasko i Hogi. Fuzja umożliwi wprowadzenie pierwszej z tych firm na giełdę. To jeden ze scenariuszy (ale najbardziej prawdopodobny), jaki kilka tygodni temu zaprezentowały zarządy obu spółek. Pozostałe mówią o upublicznieniu Wasko i w następnym roku połączeniu z Hogą lub o akwizycjach, które ma realizować giełdowa firma. - Decyzja o wyborze wariantu na pewno zapadnie w tym roku - podtrzymał wcześniejsze deklaracje Kosobucki. Jeśli jednak spółki zdecydują się na połączenie, to cała operacja zostanie zamknięta znacznie szybciej. - Musimy jedynie poczekać na raporty roczne obu firm za 2004 r., żeby na tej podstawie ustalić parytet wymiany akcji - mówił prezes. Będą gotowe w kwietniu. To oznaczałoby, że już majowe walne zgromadzenia akcjonariuszy mogłyby podjąć uchwały o połączeniu.