Reklama

Ryzykowne i zyskowne

Pożyczki gotówkowe wyrastają na najbardziej dynamiczny segment bankowości detalicznej. Dlaczego? Bo są niezwykle dochodowe.

Publikacja: 19.03.2005 07:02

Wysokie zyski małych banków i parabanków działających w niszy consumer finance - kredytów dla klientów indywidualnych - kuszą również większe instytucje. AIG Bank, którego aktywa nie przekraczały w końcu ub.r. 2,5 mld zł, zarobił 156 mln. Polska filia brytyjskiej firmy pożyczkowej Provident miała zysk brutto w wysokości 44 mln funtów. Według kursu z końca ub.r. odpowiada to kwocie 254 mln zł.

Z trójki największych banków sieciowych na rynek pożyczek gotówkowych jako ostatni wszedł Pekao. Od początku roku udziela pożyczek gotówkowych, pozwalając klientom zadłużyć się nawet na 100 tys. zł. W marcu Raiffeisen Bank Polska podpisał umowę o udzielaniu niewielkich, wartych kilka tysięcy złotych pożyczek, za pośrednictwem firmy Dom Finansowy QS.

Konkurują ceną

Pożyczki gotówkowe są dla instytucji finansowych atrakcyjne ze względu na ich wysokie oprocentowanie. Wynosi ono nierzadko kilkadziesiąt procent. Jednak według Mariusza Karpińskiego, prezesa GE Money Banku, konkurencja cenowa działa na tym rynku, tyle że jego różne segmenty trzeba brać pod uwagę osobno. Inaczej jest w przypadku pożyczek o wartości kilku tysięcy złotych dla osób o mniejszej zdolności kredytowej, inaczej - w segmencie "wyższym". Wysokość oprocentowania bardziej liczy się w tej drugiej grupie klientów.

Robert Sobieraj, analityk sektora bankowego w Erste Securities, tłumaczy zainteresowanie kolejnych banków pożyczkami gotówkowymi potrzebą wśród klientów. To, że duże banki wchodzą w ten segment dopiero teraz, tłumaczy nie tyle opanowaniem kwestii ryzyka, ile mniejszą elastycznością dużych firm - potrzebują one więcej czasu na wprowadzenie produktu.

Reklama
Reklama

Wolniejsze mieszkaniowe

Pojawianie się w segmencie pożyczek gotówkowych nowych graczy sprawia, że dynamika takich należności prawdopodobnie przewyższa tempo wzrostu kredytów mieszkaniowych - uznawanych za rosnące najszybciej. Roczna dynamika tego portfela spadła w styczniu br. do 20%. Kilka miesięcy wcześniej była dwa razy większa. Spowolnienie przyrostu jest w dużej mierze efektem zmian kursowych - trwające do niedawna umocnienie złotego zmniejszało złotową wartość kredytów denominowanych w walutach obcych.

NBP nie podaje danych o wartości pożyczek gotówkowych. Wiadomo jednak, że stanowią one największą część kategorii "pozostałe kredyty", prezentowanej w statystykach banku centralnego. Największą obok pożyczek gotówkowych częścią tej kategorii są kredyty samochodowe. Według M. Karpińskiego, stosunek kredytów samochodowych do pożyczek gotówkowych jest jak jeden do dwóch.

Oznaczałoby to, że portfel pożyczek gotówkowych wynosił w końcu ub.r. ok. 13-14 mld zł i zwiększył się przez rok o ok. 4 mld zł, czyli o 40-50%.

Inne nie rosną

Wartość należności zakwalifikowanych jako "pozostałe kredyty" była jednak w styczniu br. tylko o 25% wyższa niż rok wcześniej. Powodem jest to, że kredyty samochodowe nie przyczyniają się do wzrostu. Wartość tego portfela jest stabilna - spadek kredytów na nowe samochody, który jest efektem zmniejszania się liczby kupowanych aut, jest neutralizowany przez przyrost kredytów na pojazdy używane.

Reklama
Reklama

Od trzech lat stabilna jest wartość kredytów zaciągniętych w ramach linii w rachunkach osobistych. Wartość należności z tego tytułu waha się wokół 10 mld zł. Należności z tytułu wykorzystania kart kredytowych również rosną szybko, ale na razie mają wartość zaledwie 3 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama