We wtorek S&P podał, że podniósł perspektywę ratingu dla Polski do "pozytywnej" ze "stabilnej", potwierdzając jednocześnie długoterminowy rating na poziomie "BBB+", krótkoterminowy rating na poziomie "A-2", oraz ratingi w walucie krajowej na poziomie "A-" (długoterminowy), oraz "A-2" (krótkoterminowy).
"Z raportu wynika, że powtórna analiza zostanie sporządzona, kiedy wyłoniony zostanie nowy rząd - wydaje się, że dobre tempo wzrostu gospodarczego plus działania rządu, jeżeli chodzi o cięcia, przede wszystkim w sferze administracyjnej, sytuację poprawia. Do tego dochodzi rozmiękczenie Paktu stabilności i wzrostu przez ministrów Unii Europejskiej" - powiedział Michał Dybuła, ekonomista BNP Paribas.
Przyjęty w ostatni weekend przez ministrów finansów krajów Unii Europejskiej (UE) projekt reformy "Paktu stabilizacji i wzrostu" pozwoli Polsce na przyjęcie euro już w 2009 dzięki temu, że umożliwi jedynie stopniowe usuwanie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) poza sektor finansów publicznych. Ministrowie postanowili utrzymać dwie podstawowe zasady paktu: limit 3% PKB w przypadku deficytu budżetowego i 60% PKB w przypadku długu publicznego.
"Ostateczna decyzja agencji będzie zależała, co faktycznie zrobi nowy rząd, w jaki sposób będzie reformował finanse publiczne. Nie ulega wątpliwości, że długoterminowa perspektywa finansów publicznych poprawi się, jeżeli te strukturalne przyczyny wysokiego deficytu w Polsce zostaną wyeliminowane" - dodał ekonomista.
Nadal nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory - czy w czerwcu, czy we wrześniu. Według ostatnich sondaży, wybory wygrałaby Platforma Obywatelska (PO), która zapewne stworzyłaby koalicję z Prawem i Sprawiedliwością (PiS).