Reklama

Miliardy za granicę

Dywidendy, jakie wypłacą zagranicznym właścicielom krajowe firmy, powiększą deficyt obrotów bieżących aż o 1% PKB - szacują ekonomiści. Czy wypłata udziałów w zysku obniży również kurs złotego?

Publikacja: 24.03.2005 06:58

To, jak dużych wypłat dywidend zażyczą sobie właściciele krajowych firm, nie da się w tej chwili określić. Ale ponieważ zyski przedsiębiorstw były rekordowe, dywidendy powinny być znacznie większe niż w poprzednich latach - uważają analitycy bankowi. Duża część przedsiębiorstw - w tym te, które należą do najbardziej dochodowych - ma właścicieli pochodzących z zagranicy. Oznacza to, że dywidendy wypłacane przez te firmy będą trafiać za granicę.

Jak podał GUS, przedsiębiorstwa niefinansowe, które zatrudniają co najmniej 50 osób, wypracowały w ub.r. 69,1 mld zł zysku netto. W wypadku tych firm dywidenda jest niewiadomą. Więcej można powiedzieć o zamiarach właścicieli banków. Przed rokiem przekazały one właścicielom trzy piąte zysku netto wynoszącego 2,3 mld zł. Ubiegłoroczny zysk wyniósł - według wstępnych danych GINB - 7,3 mld zł. Firmy ubezpieczeniowe oddały właścicielom około dwie piąte zysku za 2003 r., który przekroczył nieco 2 mld zł. Zysk sektora za 2004 r. wyniósł blisko 3 mld zł.

Procent deficytu

Wpływ dywidend na bilans płatniczy był dostrzegalny już w poprzednich latach, chociaż zyski firm były znacznie mniejsze. Na przełomie drugiego i trzeciego kwartału za ich sprawą dochodziło do pogorszenia salda obrotów bieżących.

- Do tej pory inwestorzy reinwestowali zyski swoich spółek w Polsce - przypomina Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Można jednak zaryzykować tezę, że obecnie ta postawa zaczyna się zmieniać. Świadczą o tym deklaracje samych spółek - dodaje. Jego zdaniem, można się spodziewać, że w tym roku dywidend dla zagranicznych udziałowców może być o 2 mld euro więcej niż przed rokiem. Oznaczałoby to pogorszenie deficytu na rachunku bieżącym bilansu płatniczego Polski o 1% PKB. W ub.r. deficyt wyniósł 1,5% PKB.

Reklama
Reklama

Z takimi szacunkami zgadza się Mateusz Szczurek z ING Banku Śląskiego. Ale uważa on, że jest szansa, aby zyski pozostały w kraju.: - Wycofywanie zysków ma sens tylko wtedy, gdy inwestor nie ma co zrobić z wolnymi środkami. Myślę, że atrakcyjność Polski jako miejsca do inwestowania będzie jednak przeważać - ocenia M. Szczurek.

Bardziej widoczne

Większy deficyt obrotów bieżących to mniej pozytywne postrzeganie Polski ze strony inwestorów finansowych. I możliwy spadek notowań złotego. Jednak negatywny wpływ na kurs waluty może mieć również sam odpływ środków wypłacanych jako dywidendy. - Kilka miliardów euro w ciągu trzech-czterech miesięcy to jak duża prywatyzacja, tyle że w drugą stronę - mówi M. Szczurek. Spekulacje dotyczące transakcji prywatyzacyjnych przed kilkoma laty były jednym z głównych czynników wzmacniających złotego.

- Przekazywanie dywidend będzie wpływało na osłabienie złotego, ale będzie to powód dodatkowy. Podstawowa sprawa to wycofywanie się inwestorów z tzw. wschodzących rynków, w tym Polski - uważa Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska. Łukasz Tarnawa wskazuje również na wzrost ryzyka wiążący się z nadchodzącymi wyborami.

Analitycy dostrzegają jednak również to, co będzie działać na korzyść złotego. Chodzi przede wszystkim o transfery z Unii Europejskiej. - One będą jednak mniej widoczne na rynku niż wymiana walut związana z wypłatą dywidend - uważa M. Szczurek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama