Linia trendu zaczepiona o dołek z sierpnia minionego roku oraz stycznia tego roku w dalszym ciągu wspiera notowania kontraktów na WIG20. Jednak skala odbicia od tego ważnego wsparcia nie jest imponująca. Nie udaje się na razie przekroczyć bariery wyznaczonej przez połowę czarnej świecy z 16 marca, która wypada przy 1978 pkt. To nie wróży dobrze na przyszłość i przemawia za dalszym spadkiem. Obecne od kilku sesji odbicie każe traktować jako ruch powrotny do przebitego wcześniej wsparcia w postaci szczytu z końca 2004 r., po którego zakończeniu dojdzie do dalszej zniżki. Powinna ona sprowadzić notowania futures do 1860 pkt.
Dopóki kontrakty na WIG20 nie wyjdą wyraźniej ponad 1978 pkt, sytuacja będzie klarowna. Trwająca od kilku dni konsolidacja będzie jedynie przystankiem w trendzie zniżkowym. Trudności z interpretacją pojawią się w momencie, gdy notowania znajdą się ponad 1978 pkt i dojdzie do zakończenia kilkudniowego trendu bocznego, kształtem przypominającego formację odwróconej głowy z ramionami. Stanie się on wtedy podstawą do silniejszego odreagowania marcowej przeceny. Na podstawie jego wysokości można spodziewać się wzrostu o ok. 50 pkt, do 2030 pkt.
Taka diagnoza sytuacji każe budować strategię właśnie w oparciu o zachowanie kontraktów w rejonie 1978 pkt. Wyraźne wyjście ponad ten poziom skłaniać będzie do realizowania zysków z krótkich pozycji i zajmowania długich. Wtedy linię obrony można ustawić nieco poniżej 1978 pkt. Taki ruch byłby obarczony niewielkim ryzykiem. Jednocześnie można próbować otwierać krótkie pozycje w okolicy 1978 pkt z blisko umiejscowionym stopem.
Interesująco wygląda też wykres kontraktów na Pekao. Spadek zatrzymał się przy 129 zł, gdzie wypadł dołek pod koniec stycznia. Jego przełamanie oznaczałoby zniżkę nawet do 110 zł.