Wczoraj Komisja przedstawiła propozycję wykorzystania środków na poprawę konkurencyjności, badania naukowe i bezpieczeństwo. To ostatnie już doprecyzowanie projektu budżetu Unii. - Wszystkie części są już na miejscu. Jest szansa na uchwalenie budżetu już w czerwcu - powiedział José M. Barroso, przewodniczący KE. Wtedy właśnie odbędzie się szczyt UE.
Co zawierają nowe propozycje? Po pierwsze - Bruksela nie poszła na rękę krajom-płatnikom i nie "odchudziła" budżetu. Oznaczałoby to cięcia w programach rozwoju rolnictwa i funduszach strukturalnych, z których w dużej mierze korzysta Polska. KE wciąż proponuje maksymalną składkę roczną 1,14% PKB, co pozwoli uzbierać łącznie 930 mld euro. Bogate kraje UE proponowały, aby składkę obniżyć nawet do 1%. Bruksela argumentowała jednak, że oznacza to rezygnację z już podjętych zobowiązań.
Po drugie - KE chce przeznaczyć ponad 2 mld euro na ochronę unijnych granic. Polska, jako kraj o najdłuższej granicy spośród całej "25", może wystąpić o znaczną część tych środków. Bruksela proponuje ponadto podwojenie - do 67,8 mld euro - środków na badania naukowe, finansowane w ramach tzw. 7. programu ramowego. - To dla nas ogromna szansa, ponieważ możemy otrzymać prawie 2,5-krotnie więcej środków, niż wynika to z obecnie obowiązującego programu. Byłoby to około 250 mln euro rocznie - komentował Jerzy Buzek, eurodeputowany PO.
PAP, Reuters