Jak w wielu innych sytuacjach, tak i w organizacji zarządzania finansami przeszłość w znacznej mierze determinuje teraźniejszość. Wyraźne ślady przeszłości można odnaleźć zarówno w strukturach, jak i w zachowaniach, a również w języku, którym posługują się "służby". Nie były w stanie zmienić tego faktu milionowe inwestycje w zintegrowane systemy ERP z górnej półki, takie jak Oracle czy SAP. Mimo że nazwa ERP powinna być kojarzona z planowaniem zasobów, a więc z przyszłymi potrzebami i ich zaspokajaniem, to w większości przypadków "służby" potrafiły tak pokręcić wdrożeniem, aby zapewnić sobie jedynie zwróconą ku przeszłości część rachunkową aplikacji. Tak więc korzyści z aplikacji były ograniczone wyłącznie do ułatwienia obróbki dokumentów finansowych. Obróbka ta najczęściej skonfigurowana jest na sposób możliwie najbardziej zbliżony do przeżytej już dawno praktyki. Oficerowie finansowi byli na ogół jedynie niemymi świadkami tego gwałtu zadawanego aplikacjom, które bądź co bądź oparte są na najlepszych światowych praktykach zarządzania.
Czasy się zmieniły
Dla równowagi należy powiedzieć, że jest wiele firm, które na polu zarządzania finansami zrobiły bardzo wiele. Przede wszystkim dotyczy to tych firm i menedżerów, którzy rozpoczęli działanie bez obciążeń i nawyków przeszłości. Firmy, które powstawały po roku 1989, a jest ich tysiące, musiały wypracować sobie model zarządzania finansami odpowiadający warunkom gospodarki rynkowej, konkurencji i rozwijającego się rynku kapitałowego. Szczególnie pozytywną rolę odgrywa również nowe pokolenie ekspertów finansowych wykształconych już w nowej rzeczywistości i często posiadających doświadczenia z pracy w najlepszych firmach w Polsce i za granicą. Również duże międzynarodowe firmy audytorsko-doradcze wypełniają rolę kuźni kadr kierowniczych dla gospodarki, dostarczając co roku setki wysoko wykwalifikowanych menedżerów.
Coraz więcej firm zmniejsza zatrudnienie w działach rachunkowych, korzystając z ogromnego wzrostu wydajności pracy. Warto podkreślić, że wzrost wydajności nie bierze się z doskonalenia umiejętności obsługi klawiatury komputerów i zwiększenia liczby uderzeń na minutę. Prawdziwy postęp to uproszczenie lub całkowita likwidacja procesów i czynności, które nie mają wpływu lub nie podnoszą wartości. Jednocześnie wzrasta liczba komórek sztabowych zajmujących się zarówno projektami, jak i pracą bieżącą na rzecz przyszłości firmy. Rośnie też liczba specjalistów od strategii, planowania i kompleksowych metod zarządzania.
Kim jest CFO?
A więc kim jest lub powinien być CFO. Przede wszystkim musi to być jedna osoba, a nie funkcja wykonywana przez kilku ludzi. Nie można rozwadniać odpowiedzialności za sferę finansów, delegując ją do zespołu, bo z praktyki wiemy, że to nie działa. Jest dobrą praktyką, by CFO był członkiem zarządu firmy, bo zakres jego pracy znacznie wykracza poza tradycyjnie pojmowane finanse. Tak więc CFO odpowiada jednoosobowo przed interesariuszami firmy, a ponadto określa strategię komunikacji na temat jej kondycji finansowej.