Reklama

Strojenie fal

W męskim świecie biznesu kobiety tracą swoją kobiecość. Zachowują się jak mężczyźni

Publikacja: 13.04.2005 08:21

Kandydatka wchodzi do mojego pokoju. Fala perfum. Zapach kobiety. Cały pokój pachnie jej obecnością. Podaję jej rękę i już moja ręka pachnie, jak nie moja. Asertywna, uśmiechnięta, patrząca prosto w oczy kobieta siada i kładzie swoją torebkę na krześle obok. Biorę oddech i zaczynam rozmowę.

- Dziękuję, że możemy się spotkać. - Mówię z lekkim wahaniem, a już kandydatka mi przerywa.

- Cała przyjemność po mojej stronie. - Mówi, pochylając się do mnie. Wypina biust do przodu. Nie panuję nad początkami czerwienienia się na twarzy. Czuję, że jest mi coraz trudniej wypowiedzieć swój wyuczony na pamięć wstęp. Mówię jednak dalej.

- Może najpierw ja bym powiedział kilka słów o sobie.

- Już czytałam o Panu. Zresztą jest Pan znaną osobą. Może Pan to skrócić.

Reklama
Reklama

- W takim wypadku będę się starał powiedzieć kilka słów o celu spotkania.

- Wyobrażam sobie, że cel jest taki sam, jak u każdego headhuntera. Pan chce mnie poznać, a ja mam się przedstawić, a potem Pan mi przedstawi swoją ofertę.

- Z grubsza o to chodzi.

- Czyli mam opowiedzieć o sobie?

- Proszę bardzo.

- Mam trzydzieści sześć lat i jestem prezesem w firmie od trzech lat...

Reklama
Reklama

Kandydatka przedstawia się w sposób bardzo profesjonalny. Ciekawie opowiada o swoich doświadczeniach. Szybko i zdecydowanie odpowiada na moje pytania, ma poczucie humoru i mi także udaje się sprawić wrażenie osoby dowcipnej. Jestem zauroczony. Bez wątpienia chcę ją przedstawić mojemu klientowi. Decyduję się przedstawić jej moją ofertę, choć ostrożnie, aby wady tej oferty jej nie rozczarowały. Ku mojemu zaskoczeniu, kandydatka dosyć szybko wyraża swoje zainteresowanie i pyta o dalsze kroki.

Już umawiam ją na spotkanie z moim klientem za dwa tygodnie. Robię to wbrew zasadom procedury kwalifikowania kandydatów na short list. Dwa tygodnie później ma spotkanie z moim amerykańskim klientem, starszym menedżerem, mającym doświadczenie w wielu krajach świata. Ich spotkanie odbywa się u mnie w biurze i mam przyjemność ponownie powitać kandydatkę. Ten sam uśmiech, zapach, ten sam optymizm. Bardzo w nią wierzę.

Po standardowym godzinnym spotkaniu kandydatka wychodzi, zakłada płaszcz i wybiega z biura, nie dając mi możliwości wysondowania jej wrażeń. Wchodzę do pokoju. Mój klient wstaje z krzesła i otwiera okno. Ręką zaprasza mnie do zajęcia krzesła. Spokojnie zamyka drzwi, okno i otwiera notes. Jego niebieskie oczy patrzą w głąb mnie.

- Co Pan myśli?

- To mocna kobieta.

- Mocna obecność.

Reklama
Reklama

- I mocny charakter.

- Co do tego to nie mam przekonania. Zaczęła mocno a skończyła wyczerpana.

- Co się stało?

- Od razu przejęła prowadzenie tej rozmowy. A ja jej pozwoliłem na to. Dużo gadała, dużo się uśmiechała, aż w końcu zorientowała się, że wypada zadać pytanie. Jej twarz robiła się bardziej skupiona, aby w końcu złamać się i pozwolić mi zadać swoje pytania. Zadałem tylko trzy pytania. Po każdym z nich robiła się coraz mniejsza. Na koniec wzięła torebkę na kolana i wyjęła swoją wizytówkę, której zapomniała mi dać wcześniej. Zapytałem, czy to oznacza, że chce zakończyć rozmowę. Z zaskoczeniem zauważyłem, że nie potrafiła znaleźć innego wyjścia, niż powiedzieć, że tak. I tak wyszło.

- Niewiarygodne. Chyba miała zły dzień.

Reklama
Reklama

- Tak zwykle mają piękne kobiety.

- To prawda, ma duży urok osobisty.

- Ma, ale nie ma dźwięku. Jej zapach jest jak dym. To mydlenie oczu. Innymi słowy: to, co widać, to nie to, co słychać.

- Nie rozumiem.

- Od początku nie byliśmy na tej samej fali. Grała zbyt mocno jakby wyłącznie na swój urok kobiecy.

Reklama
Reklama

- Ale nie, ma udokumentowane kompetencje menedżerskie.

- Ma, ale za to straciła empatię kobiecą.

- W jakim sensie?- Kobiety mają życie wewnętrzne. Życie w kobiecie wibruje w środku, nadaje fale emocji. Kobiety wzruszają bardziej niż mężczyźni. Tylko pod warunkiem, że dają sobie czas na początku, aby dostroić swoje fale do partnera. Empatia służy temu, aby na początku ustawić swoje kanały komunikacji, zanim pada pierwsze słowo. Tylko że w męskim świecie biznesu kobiety tracą swoją kobiecość. Zachowują się jak mężczyźni. Rekrutacja to najpierw doskonała komunikacja, a doskonała komunikacja to dostrojenie fali komunikacji. Szła jak burza, błyszczała, pachniała, ale wszystko zakłócił jej dźwięk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama