W ubiegłym roku trzykrotnie (18 maja, 12 października i 7 grudnia) zmieniały się przepisy dotyczące zasad, na jakich dofinansowywane są zakłady pracy chronionej, takie jak Impel. Giełdowa spółka kilkakrotnie zmieniała też w związku z tym prognozy wyników finansowych na 2004 r. Ostatnie, z grudnia, mówiły o 18,9 mln zł skonsolidowanej straty netto. Ostatecznie grupa miała w 2004 roku 569 mln zł przychodów i 6,3 mln zł straty. W IV kwartale wypracowała 13,4 mln zł zysku. Jaki był pierwszy kwartał tego roku? Spółka nie zdradza. Zapowiada tylko dalszy wzrost przychodów w tym roku. - W 2005 r. planujemy zysk. Na szczegóły trzeba jednak poczekać do publikacji oficjalnej prognozy. Zostanie podana wraz w wynikami za I kwartał - tłumaczy Piotr Paliło, dyrektor ds. relacji inwestorskich w Impelu. Osiągnięcie zysku nie byłoby jednak możliwe bez pomocy państwa w postaci dotacji.
W związku z bardzo niekorzystnym dla zakładów pracy chronionej rozporządzeniem z 18 maja ubiegłego roku, Impel zdecydował się na restrukturyzację. Spółka podjęła w 2004 r. decyzję o uniezależnianiu się od dotacji. Restrukturyzacja spowodowała m.in. obniżenie zatrudnienia. Na koniec 2004 r. w spółce było prawie 18 tys. etatów, o ponad 3 tys. mniej niż w maju. W wyniku m.in. zwolnień osób niepełnosprawnych łączny poziom dotacji dla spółek z grupy Impela wyniósł w 2004 r. ok. 67 mln, tj. o 30 mln zł mniej niż w 2003 r. Ostatecznie udział dofinansowania w stosunku do przychodów ze sprzedaży zmalał z 21,6% w 2003 r. do 11,8% w 2004 r. - Liczymy na dalszy spadek tego wskaźnika - mówi Piotr Paliło. Jak wyjaśnia, pierwszy etap restrukturyzacji został zakończony. Impel niedawno wynajął firmę doradczą, która pomaga dalej usprawniać organizację.
Firma nie planuje dalszych zwolnień. Nie wyklucza jednak, że... zwiększy zatrudnienie niepełnosprawnych. - Opieramy nasz model biznesowy na istniejących regulacjach prawnych - twierdzi P. Paliło.
Impel zakładał, że w pewnym momencie tego roku uda się mu zrównać przychody z kosztami na poziomie operacyjnym bez uwzględniania dotacji. Zmienił jednak zdanie. - Do 2008 r. dotacje będą maleć, ale tempo tych zmian umożliwia nam stopniowe dostosowywanie polityki zatrudnienia do takiej sytuacji. Chcemy tak prowadzić proces restrukturyzacji, by uzyskać jak najlepszy wskaźnik efektów do kosztów - tłumaczy P. Paliło.