- Niefrasobliwość Ministerstwa Finansów oraz ignorowanie problemów, jakie pojawią się na rynku, zmusza do głośnego wyrażenia sprzeciwu oraz oburzenia. Skala negatywnych następstw jest szeroka, łącznie z unicestwieniem rynku obrotu wierzytelnościami - stwierdził Krzysztof Matela, prezes Polskiego Związku Windykacji. Chodzi o przegłosowaną w Senacie poprawkę do nowelizacji ustawy o VAT, która obejmuje tym podatkiem handel wierzytelnościami np. złymi kredytami bankowymi. Tę poprawkę początkowo popierało MF.
Związek ostrzegł przed niekontrolowanym wypływem wierzytelności za granicę, gdzie nie ma VAT-u w obrocie wierzytelnościami. Poza tym - jako że obecna wersja przepisów oznacza, iż podatek byłby naliczany od różnicy między ceną zakupu a wartością nominalną, spadłoby zainteresowanie bardziej ryzykownymi należnościami. "Nie zostanie dokonana żadna transakcja z ceną poniżej 80-90% nominalnej wartości należności" - ocenił PZW. Według związku, obecnie typowe transakcje to umowy z ceną w przedziale 10-25% wartości nominalnej. PZW uznał, że w tej sytuacji nie powstaną fundusze sekurytyzacyjne. Przypomnijmy, że do KPWiG trafiły już trzy wnioski o utworzenie funduszy, które mają inwestować w wierzytelności. Firma windykacyjna Intrum Justitia postanowiła nawet utworzyć w tym celu własne TFI.
Także Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, grupująca firmy np. udzielające pożyczek gotówkowych klientom indywidualnym, oczekuje problemów z windykacją po wejściu w życie przepisów o VAT. - Ustawa ta skutecznie ograniczy rynek obrotu wierzytelnościami, ze szkodą dla płynności finansowej wielu podmiotów gospodarki - stwierdził Andrzej Roter, dyrektor KPF. Przeciwko nowelizacji w kształcie zaproponowanym przez Senat protestowali również przedstawiciele branży leasingowej.
Wczoraj wieczorem nad nowymi przepisami kolejny raz debatowali posłowie. Głosowanie nad ostatecznym kształtem nowelizacji ustawy o VAT ma się odbyć jeszcze w trakcie tego posiedzenia Sejmu.