- Ostatnio doszło do zmiany - mówi Terry Belton, cytowany przez Bloomberga szef działu strategii instrumentów dłużnych w banku J.P. Morgan. - Według traderów z rynku terminowego, zwiększyły się szanse, że Fed zrobi sobie w tym roku przerwę - dodaje.

Rezerwa Federalna zaczęła podnosić stopy procentowe w czerwcu zeszłego roku. Na każdym z siedmiu dotychczasowych posiedzeń główna stopa szła w górę o 0,25 pkt proc. i teraz wynosi 2,75%. Według prognoz publikowanych przez J.P. Morgana, a także dwóch innych potentatów z Wall Street - Goldmana Sachsa i UBS Securities - władze monetarne zdecydują się utrzymać dotychczasowe, umiarkowane (ang. measured) tempo podwyżek. W ich opinii oznacza to, że stopa bazowa w tym roku na każdym z sześciu przewidzianych posiedzeń zwiększy się o dalsze 0,25 pkt proc. Czyli na koniec roku wyniesie 4,25%.

Do zmiany nastawienia traderów z rynku terminowego mogły zachęcić publikowane w ostatnim czasie raporty makroekonomiczne. We wtorek ukazały się informacje o cenach hurtowych, które z wyłączeniem cen energii i żywności wzrosły w marcu mniej niż oczekiwano. Wcześniej opublikowano też raporty mówiące o spowolnieniu w sprzedaży detalicznej, a także w produkcji przemysłowej.

Najbliższe posiedzenie ustalającego stopy Komitetu Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej odbędzie się 3 maja.

Bloomberg