O to trzeba zapytać przede wszystkim biuro maklerskie. Być może uwzględniło ono metodę FIFO, o której zapomniał inwestor, albo wzięło pod uwagę coś innego. Mogło wreszcie popełnić błąd, który trzeba skorygować.
Tomek: Kupiłem akcje PKO BP w ofercie publicznej, podparłem się kredytem wziętym w BOŚ. Poinformowano mnie w banku, że pobierał on tylko prowizję - 850 zł, bez odsetek do dnia przydziału akcji. Wszystkie akcje, które dostałem po przydziale, pokryły środki własne, a kredyt spłacony został w dniu przydziału papierów. Czyli koszty uzyskania wynoszą tylko 850 zł plus prowizje i koszty prowadzenia rachunku?
Nie. Skoro kredyt nie został użyty do zakupu akcji, nie można go zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.
Gracz FX: Mam do Was pytanie o rozliczenie zysku/ /straty z rynku forex. Niestety, mój broker nie wystawia PIT8C, więc muszę sam dokonać rozliczenia. Według jakiego kursu należy rozliczyć zysk/stratę z poszczególnych transakcji? Według jakiego czasu należy dokonać rozliczenia, jeśli platforma foreksowa podaje w raporcie czas z USA? Czy według czasu amerykańskiego, czy polskiego po dość mozolnych zabiegach z przesunięciem czasu? Czy jako koszt można traktować opłaty za przelew?
Wyliczenie dochodu w tym przypadku jest dość skomplikowane. Można "pójść na skróty" i po prostu odjąć od wartości środków na rachunku na koniec roku te z początku, a od wyniku odjąć koszty (np. dostępu do platformy, ale nie przelewów!). A potem przeliczyć to według kursu danej waluty w NBP na koniec roku. Ale z jednej strony takie rozwiązanie może się nie spodobać urzędnikom (zwłaszcza, jeśli waluta straciła na wartości pod koniec roku), a z drugiej - my możemy zapłacić więcej (jeśli waluta się wzmocniła). Można spróbować więc przeliczyć podatek przy użyciu kursu średniego. Lepszym jednak rozwiązaniem jest codzienne podliczanie uzyskanego przychodu/straty i przeliczanie go na złote, następnie sumowanie. Od tak uzyskanego przychodu odejmuje się koszty i mamy już dochód do opodatkowania. Czas nie robi tu większej różnicy. Zgodnie z ustawą, rozlicza się dochody uzyskane za granicą w roku 2004 bez wyszczególnienia, o jakim czasie mowa (a chyba niewielu gra na foreksie, np. w sylwestrowy wieczór). Robi się to po średnim kursie NBP z dnia, w którym przychód powstał (czyli według fixingu NBP), chyba że podatnik korzysta z usług banku, ogłaszającego własną tabelę kursów walut.