W połowie kwietnia resort finansów sprzedał na rynku szwajcarskim papiery o wartości miliarda euro. Ile dostał organizator emisji - UBS, największy bank Szwajcarii? Z danych dostępnych w serwisie Bloomberg wynika, że za uplasowanie na rynku 10-letnich papierów o wartości 600 mln CHF, szwajcarscy bankierzy otrzymali prowizję na poziomie 1%. Prowizja za sprzedaż papierów 5-letnich wyniosła 0,75% kwoty emisji.
W tym roku polski rząd wyemitował jeszcze papiery denominowane w euro na kwotę 5 mld euro. W ich przypadku wartość prowizji nie została podana. Gdyby przyjąć, że wyniosła 0,1% (spośród emisji, gdzie prowizje ujawniano, mniejsza była tylko raz), tegoroczne koszty organizacji emisji na rynkach zagranicznych można szacować na ok. 45 mln zł.
Szwajcarska praktyka
Wiesław Szczuka, wiceminister finansów, wyjaśnił jednak, że na rynku szwajcarskim wielkości brutto - a takie podaje się do wiadomości publicznej - są kilkakrotnie wyższe od kwot netto, czyli faktycznie zapłaconych bankom. Jak ujawnił minister, prowizja UBS w przypadku papierów 10-letnich wyniosła 0,25%, a w przypadku 5-letnich - 0,2%. Za te transakcje resort zapłacił więc nie 25 mln zł, a tylko nieco ponad 6 mln. Na innych rynkach takich różnic nie ma. - Poziom prowizji, jakie płacimy, nie przekracza typowych opłat na rynku - zapewnił Szczuka.
Gdy w październiku ub.r. Dresdner Kleinwort Wasserstein i JP Morgan Chase organizowały emisję węgierskich papierów o wartości miliarda euro, prowizja brutto wyniosła 0,1%. Słowacja sprzedała papiery o podobnej wartości przed rokiem za pośrednictwem ABN Amro, DrKW i banku Morgan Stanley. Zapłaciła za to 0,125% wartości emisji.