Złoty umocnił się w piątek do poziomu 13,6% w kategorii parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,2020 zł, a euro 4,1150 zł. Z amerykańskiego rynku pracy doprowadziły do gwałtownego spadku kursu EUR/USD do poziomu 1,2820.
Wsparcie na wykresie EUR/PLN przy 4,1400 zostało pokonane, co otwiera drogę do poziomu 4,0400. Popyt na złotego nie pochodzi od zagranicznych inwestorów portfelowych, kupujących polskie akcje czy też obligacje. To raczej fundusze hedgingowe zwiększają ekspozycję w walucie krajowej. Analiza techniczna dała sygnały kupna złotego, za czym podążył kapitał spekulacyjny.
Trzeba przyznać, że również szybkie odrzucenie przez prezydenta dymisji premiera Marka Belki pomogło złotemu. Napięcie polityczne zniknęło, przynajmniej na pewien czas. To ważny argument za grą na umocnienie naszej waluty, szczególnie wobec poprawy nastroju inwestorów na rynkach wschodzących. Warto również zwrócić uwagę na prywatyzację Lotosu, to kolejny pozytywny dla złotego czynnik.
Ponieważ rynek zdominowany jest przez kapitał spekulacyjny, nastrój inwestorów na rynku może bardzo szybko się zmienić . Na razie ci, co mieli "wysypać" złotego, już to zrobili. Elementy ryzyka zmniejszyły się i znów rynek gra na umocnienie naszej waluty.