Słowacy nie chcą się przyznać, jaką pomoc gotówkową zaoferowali Hankookowi. Maroš Havran, rzecznik prasowy słowackiego Ministerstwa Gospodarki, ujawnił tylko, że łączna pomoc publiczna dla koreańskiego koncernu wyniesie 21% wartości inwestycji. Na pytanie, ile z tego Słowacja wypłaci w gotówce, odpowiedział, że nie wie.

Jak się dowiedzieliśmy, na dofinansowanie budowy fabryki opon w słowackich Levicach nasi południowi sąsiedzi wyłożą równowartość prawie 40 mln euro. To i tak niespełna połowa żądań Koreańczyków.

Pomoc, jaką zaoferowała Polska, w minimalnym stopniu składała się z gotówki. Gros - aż 103,5 mln euro - stanowiła pomoc bezgotówkowa. Składały się na nią zwolnienia z podatku od nieruchomości i z podatku dochodowego.

Przedstawiciele Polskiej Agen- cji Informacji i Inwestycji Zagranicznych wyjaśniają, że większa pomoc gotówkowa oferowana jest tylko w wyjątkowych sytuacjach. Inwestycja Hankooka do nich nie należała. Gotówki nie można mu było zaproponować m.in. dlatego, że "żywych pieniędzy" nie dostały również inne koncerny z tej branży: ani koncernowi Michelin, ani firmie Bridgeston, ani Dębicy.

Wartość pomocy publicznej, jaką mają dostać Koreańczycy, już budzi kontrowersje na Słowacji. - Taki poziom pomocy, którą Hankook dostanie z naszych podatków, to stanowczo za dużo - stwierdził dzień po ogłoszeniu przez Koreańczyków decyzji o inwestycji w Levicach Dušan Koblišek, rzecznik prasowy słowackiego producenta opon firmy Matador. Według niego akceptowalny byłby poziom 12-13% wartości inwestycji, ale nie dwa razy wyższy.