Wiceprezes rumuńskiego banku centralnego Cristian Popa stwierdził, że od czasu, gdy 11 kwietnia zezwolono cudzoziemcom na zakładanie rachunków depozytowych w lejach, nie odnotowano wyraźnego wzrostu popytu na miejscową walutę. Dzięki interwencyjnej sprzedaży jej kurs do euro podniósł się w tym czasie tylko o 0,4%, a napływ obcych kapitałów przyhamowało obniżenie o 2 pkt, do 12,5%, podstawowej stopy procentowej. Przed 11 kwietnia do Rumunii napłynęło około 1,5 mld euro.
Bloomberg