W spadku zostawi statut, przez który z powodu braku wymaganego kworum akcjonariusze nie mogli zmienić rady nadzorczej. Jeśli sytuacja powtórzy się za dwa miesiące - nie zmieni się też zarząd. Na wczorajsze NWZA przybyli wszyscy zarejestrowani (41 podmiotów). Zgodnie z przewidywaniami, nie stworzyli kworum. Ich akcje reprezentowały nieco ponad 33% kapitału. Kworum to minimum 50%.
Nie głosowano więc nad czterema najważniejszymi uchwałami, przewidzianymi w porządku obrad. W projektach była mowa o zmianach w radzie nadzorczej i w statucie. Zgodnie z nim, walne może wymienić członków rady, jeśli przybędzie na nie co najmniej połowa wszystkich akcjonariuszy. Zarząd chciał również, aby akcjonariusze zgodzili się na poprawkę w statucie, umożliwiającą sprzedaż i zakup nieruchomości o wartości mniejszej niż 1/5 kapitału zakładowego bez akceptacji walnego. To również nie było możliwe. Podobnie - wyłączenie spod obrad skupu własnych walorów w celu umorzenia lub przekazania pracownikom.
Milczenie finansowych
W efekcie zgromadzeni głosowali tylko w sprawie wynagrodzenia rady nadzorczej, choć nie byli pewni, czy jest to potrzebne. Pytali, czy zarobki rady nie miały być głosowane wówczas, gdy zostanie zmieniona. Podmiot, który wnioskował o zwołanie NWZA, nie mógł tego wyjaśnić. Przedstawiciele grupy funduszy AIG tłumaczyli potem, że nie mieli upoważnienia do zabierania głosu.
Samo ustalenie zarobków rady też nie odbyło się bez komplikacji, bo w projekcie uchwały nie podano kwoty. Jeden z inwestorów zaproponował... 10 zł miesięcznie. Sytuację uratował Skarb Państwa, proponując, aby pozostało bez zmian (ok. 2,5 tys. zł). Zaraz potem Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zgłosiło 1,2 tys. zł. Akcjonariusze zgodzili się ze Skarbem Państwa.