Indeks Standard & Poor's MidCap 400, w którego skład wchodzą firmy o przeciętnej kapitalizacji w wysokości 2,3 mld USD, spisuje się lepiej od średniej przemysłowej Dow Jones oraz wskaźnika S&P 500 (dwóch najpopularniejszych indeksów amerykańskich blue chipów) już szósty rok z rzędu. S&P MidCap 400 w tym roku radzi sobie też lepiej od wskaźnika małych spółek - S&P SmallCap 600 - których przeciętna wartość rynkowa to ok. 690 mln USD.
Wszystkie indeksy są co prawda na minusie, ale S&P MidCap 400 traci najmniej, 4,1%. S&P 500 od początku roku spadł o 4,8%, a S&P SmallCap 600 aż o 7,3%.
Według ekspertów, średnim przedsiębiorstwom sprzyjają zawirowania wokół giełdowych gigantów, np. General Motors czy AIG, a także korzystniejsze wskaźniki ceny do zysku aniżeli wśród małych firm. - Midcapy łączą obecnie zalety małych i dużych spółek - twierdzi Daniel Bandi, cytowany przez Bloomberga zarządzający z Integrity Asset Management. - U inwestorów maleje apetyt na ryzyko, a wśród blue chipów panuje niespotykana huśtawka - dodaje. Według Bandiego, ten rok będzie należał do midcapów.
James Margard z Rainier Investment Management uważa, że midcapy to obecnie najbardziej "fascynująca" część rynku. - Są to spółki o dobrze ugruntowanej pozycji, silne finansowo, z długą historią działalności - zachwala.
Do najlepszych tegorocznych inwestycji wśród średnich spółek należą akcje sieci sklepów luksusowych Neiman Marcus. Zyskały aż 32% głównie za sprawą wartego 5,1 mld USD przejęcia przez firmy inwestycyjne Texas Pacific Group i Warburg Pincus. Zgoda na przejęcie pomogła też walorom znanej z aplikacji do tworzenia stron internetowych Macromedii (wzrosły o 24%), która zostanie kupiona przez Adobe.