Reklama

Ubezpieczyciele zdystansowali konkurencję

W roku 2004 liczba Pracowniczych Programów Emerytalnych znacznie się zwiększyła - z 207 do 342. Jednak nie idzie za tym wartość zaoszczędzonych w PPE pieniędzy. W roku 2004 trafiło tam 267 mln zł, przy 223 mln zł rok wcześniej.

Publikacja: 20.05.2005 08:11

W 2004 roku doszło do zmian w regulacjach dotyczących Pracowniczych Programów Emerytalnych. Zostały one dostosowane do uruchomionych w ubiegłym roku Indywidualnych Kont Emerytalnych, a więc poza ulgą w składkach na ubezpieczenia społeczne pojawiło się też zwolnienie z podatku Belki. To oraz inne zmiany, które powinny przyspieszyć tworzenie PPE, miały dać programom nowy bodziec do rozwoju. Teraz Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych przygotowała dane na temat PPE w roku 2004. Wynika z nich, że ten bodziec przynajmniej częściowo poskutkował.

W roku 2004 powstało aż 135 nowych Pracowniczych Programów Emerytalnych. To daje aż 65-proc. wzrost. Najwięcej było firm, które oddawały pieniądze swoich pracowników w zarządzanie towarzystwom ubezpieczeniowym. Ich liczba z 84 na koniec 2003 roku wzrosła do 202 rok później. To oznacza, że ta forma oszczędzania zdystansowała do tej pory najbardziej popularne odkładanie pieniędzy w funduszach inwestycyjnych. Takich form PPE na koniec 2004 roku było 94, o 20 więcej niż rok wcześniej. Zmalała za to liczba PPE w formie pracowniczych funduszy emerytalnych. Takich programów jest teraz 46, a wcześniej było 51.

Wzrost liczby PPE w formie ubezpieczeń grupowych spowodował też dynamiczny przyrost składek, które trafiały do firm ubezpieczeniowych. Od 2000 do 2004 r. zwiększyły się one do 55,5 mln zł z 29,9 mln zł. Ale nadal pod tym względem firmy ubezpieczeniowe lokują się daleko za innymi formami oszczędzenia. Do PPE w formie funduszy inwestycyjnych trafiło w roku ubiegłym 337,8 mln zł, gdy jeszcze rok wcześniej było to 213,1 mln zł, a do pracowniczych funduszy emerytalnych - 358,7 mln zł. Rok wcześniej ta wartość nie przekraczała 230,4 mln zł.

Całkiem nieźle wygląda też rozwój rynku PPE pod względem wzrostu liczby uczestników. Na koniec 2004 roku oszczędzało w nich 105,5 tys. osób, wobec 77,2 tys. osób rok wcześniej. To wzrost o ok. 25%. Ale sytuacja wygląda na nieco mniej optymistyczną, gdy zwróci się uwagę na wartość aktywów zgromadzonych w PPE.

Jednak nadal z PPE korzysta niewielki odsetek zatrudnionych - owe 105 tys. to znacznie mniej niż 1% wszystkich zatrudnionych w przedsiębiorstwach.

Reklama
Reklama

Unilever górą

Najlepszym Pracowniczym Funduszem Emerytalnym - według danych KNUiFE - w zeszłym roku okazał się PFE Unilever Polska. Jego jednostka zdrożała o 14,24%. Tyle że jego aktywa na koniec ub.r. wyniosły niespełna 1,6 mln zł. PFE "Nowy Świat" był niewiele gorszy - zarobił 13,6%, przy aktywach, które na koniec roku sięgały 51 mln zł. Trzeci pod względem wzrostu wartości jednostki był PFE pracowników Telekomunikacji Polskiej - zarobił 12,3% (aktywa na koniec 2004 r. wyniosły prawie 330 mln zł). Najgorzej wypadł fundusz oferowany pracownikom Nestle Polska - zarobił 11,25% (aktywa nie przekroczyły 1,9 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama