Po środowym silnym wzroście w czwartek indeksy giełd amerykańskich przyhamowały. Inwestorom starczyło wprawdzie jeszcze zapału do zakupów spółek z branży high-tech, ale w innych sektorach akcje mocno już nie drożały. Nie pomogły nawet optymistyczne dane z rynku pracy. W poprzednim tygodniu spadła liczba osób ubiegających się w USA po raz pierwszy o zasiłek. Bez większego echa przeszła natomiast publikacja wskaźnika wyprzedzającego koniunkturę (tzw. leading indicators), który w kwietniu spadł o 0,2%, zgodnie z oczekiwaniami analityków. W marcu stracił 0,6%.

Wśród spółek na pierwszy plan wysunęła się wczoraj Motorola. Akcje producenta telefonów komórkowych zdrożały o ponad 3% na skutego zapowiedzianego przez zarząd wykupu papierów spółki (buy backu). Proces ma trwać trzy lata a Motorola przeznaczy na ten cel 4 mld USD. Aż o 15% skoczyły akcje mniejszej spółki NetFlix. Firma, która jest właścicielem największej w USA sieci pocztowej wypożyczalni filmów, skorzystała na informacji, że z podobnych usług wycofuje się Wal-Mart Stores. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,26% a technologiczny Nasdaq Composite zyskał 0,55%.

Na rynkach europejskich na pierwszy plan wysunęły się wczoraj wyniki spółek. Jednym z liderów wzrostów wśród dużych spółek był brytyjski koncern telekomunikacyjny BT, który w ostatnim kwartale zwiększył zysk aż o 44%. Jego akcje zdrożały aż o 6,6%. Czwartek był też udanym dniem dla linii lotniczych Air France-KLM. Wprawdzie spółka poinformowała o stracie w wysokości 6 mln euro, ale był to wynik lepszy od oczekiwań i dlatego jej akcje zdrożały o niecały 1%. Ogółem sytuacja jeśli chodzi o wyniki dużych europejskich spółek nie wygląda źle. Do tej pory raporty opublikowano 31 firm spośród 50 wchodzących w skład indeksy Dow Jones Stoxx 50. Aż 90% z nich przedstawiło raporty finansowe lepsze od prognozowanych.

Londyński wskaźnik FT-SE 100 zyskał w czwartek 0,27%, frankfurcki DAX wzrósł o 0,83% a paryski CAC-40 o 0,31%.