Od ponad dwóch tygodni amerykański rynek ma problemy z kontynuacją zwyżki. Pojawiły się one wraz z przełamaniem przez S&P 500 silnego oporu przy 1191 pkt, wyznaczonego przez 61,8-proc. zniesienie marcowo-kwietniowego spadku oraz szczyt z 7 kwietnia. Ten sukces popytu zamiast zachęcić do dalszych zakupów, wyczerpał raczej jego siły, a rynek od wielu dni idzie w górę raczej siłą rozpędu niż nowych pieniędzy nań napływających. To przybliża go do odwrócenia tendencji wzrostowej trwającej od połowy kwietnia.

Z punktu widzenia trafności takiej tezy bardzo ważny może okazać się ostateczny rezultat wczorajszych notowań. Przez poprzednie tygodnie giełdy w USA wykazywały dużą odporność na niepokojące wiadomości dotyczące stanu i perspektyw amerykańskiej gospodarki. Wczoraj pozytywne komentarze A. Greenspana w pierwszej godzinie notowań pociągnęły indeksy wyraźnie w górę. W drugiej pojawiła się presja ze strony realizujących zyski. Skłaniała do tego wiadomość o planach znacznej redukcji zatrudnienia w GM. Jeśli sesja skończyłaby się w pobliżu albo poniżej poniedziałkowego zamknięcia, otrzymalibyśmy wyraźny znak zmieniających się nastrojów - dobra informacja nie była w stanie pociągnąć rynku w górę. Natomiast w przypadku utrzymania się zwyżki do końca dnia najbardziej realnym scenariuszem stanie się atak na tegoroczne maksimum przy 1225 pkt.

Na wykresie Nasdaqa dzienny MACD dotarł w pobliże poziomu, przy jakim na przestrzeni ostatnich dwóch lat dochodziło do ukształtowania lokalnych szczytów. To również element przestrzegający przed wyczerpywaniem się potencjału zwyżkowego. Nasdaq 100, zrzeszający największe firmy technologiczne, znajduje się na wysokości górki z początku 2004 r., ponad którą nie był w stanie się utrzymać w styczniu tego roku.

W tej sytuacji otwarte pozostaje pytanie, czy Nasdaq zdoła przebić się przez barierę 2100 pkt. To w tej chwili kluczowa zapora dla kontynuacji wzrostu. W razie jej pokonania możliwy stałby się atak na maksimum z końca 2004 r. Prawdopodobne byłoby, że zostałby przebity, a indeks sięgnąłby 2300 pkt.