Jak to możliwe? Innym TFI osiągnięcie progu rentowności zajmowało z reguły kilka lat. - Udało nam się zgromadzić więcej aktywów, niż sądziliśmy, poza tym, dużą ich część stanowią fundusze akcji, w których opłaty są wyższe. Mamy też ścisłą kontrolę kosztów - wyjaśnia K. Stupnicki. Pod koniec maja towarzystwo zarządzało 240,4 mln zł, co dawało mu zaledwie 0,6-proc. udział w rynku.
Prezes zapewnia, że wyciągnięcie towarzystwa na plus nie nastąpiło poprzez przerzucenie części kosztów na spółkę AIG Asset Management, która zarządza funduszami TFI. Przyznaje jednak, że AIG AM najprawdopodobniej zakończy ten rok ze stratą. Jak tłumaczy K. Stupnicki, w tym roku aktywa, jakimi zarządza AIG AM, skurczyły się z 4 mld zł do 500 milionów. Ma to związek z przekazaniem zarządzania pieniędzmi Amplico Life do towarzystwa ubezpieczeniowego (ze względu na zmianę przepisów o VAT). W TFI i spółce asset management zatrudnionych jest łącznie ok. 25 osób.
W tej chwili AIG TFI ma w ofercie pięć funduszy: agresywny, stabilnego wzrostu, obligacji, obligacji zagranicznych i pieniężny. K. Stupnicki jest najbardziej zadowolony z wyników osiąganych na rynku akcji. W okresie od 18 czerwca ub.r. (początek działalności) fundusze AIG miały najwyższą stopę zwrotu w grupie agresywnej i stabilnego wzrostu (odpowiednio 31,5% i 19,3% do 8 czerwca br.).
Według K. Stupnickiego, to zasługa "oryginalnego" doboru spółek. - Wybieramy firmy mniej popularne, które rynek zaczyna dopiero po jakimś czasie zauważać, z drugiej pięćdziesiątki WIG-u, przemysłowe, ale niekoniecznie eksporterów, takie jak np. Eurocash, Polimex-Mostostal, Wólczanka czy Vistula - mówi szef towarzystwa.
Jego zdaniem, do końca roku rynek akcji wzrośnie jeszcze o ok. 10%. AIG optymistycznie ocenia też sytuację na rynku dłużnym. Jego zdaniem, w sytuacji gdy rentowność obligacji w Polsce jest znacznie większa niż np. w Niemczech czy Czechach, a jednocześnie inflacja ma znacząco obniżyć się do końca roku, ceny obligacji powinny wzrosnąć.