Reklama

Gospodarka może zwolnić mocniej niż rząd sądzi - Owsiak

WARSZAWA (Reuters) - Z powodu silnego wciąż złotego i kulejącego popytu krajowego, w tym roku wzrost gospodarczy Polski może okazać się niższy nawet od skorygowanej w dół do 3,7 procent prognozy rządowej, a i przyszłoroczne szacunki stoją pod znakiem zapytania, powiedział w środę członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Stanisław Owsiak. "Założenie, że wzrost gospodarczy wyniesie 3,7 procent w 2005 roku jest założeniem optymistycznym.

Publikacja: 15.06.2005 15:22

Gdyby wzrost taki się okazał, to byłoby całkiem przyzwoicie. Sądzę, że prognoza 3,7 jest obarczona ryzykiem, że wzrost będzie niższy. Nie bardzo widać, co mogłoby pociągnąć gospodarkę" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reutera Owsiak.

Polski wzrost gospodarczy napędzany jest eksportem. Analitycy i część członków Rady oczekiwała, że jego rolę przejmować będą inwestycje. Ale te kuleją. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w pierwszym kwartale 2005 roku wzrost gospodarczy wyniósł 2,1 procent, znacznie poniżej oczekiwań rynku, a wzrost inwestycji jeden procent. "Słabsze od oczekiwań dane o wzroście gospodarczym w pierwszym kwartale były spowodowane efektem bazy, ale nie tylko. Słaby okazał się impuls inwestycyjny, na który liczyliśmy. Gospodarka jest też dławiona niskim popytem" - powiedział Owsiak. "Kurs walutowy, a konkretnie mocny złoty, jest jedną z przyczyn słabnącego wzrostu gospodarczego. Na pewno kurs ma swój udział w wolniejszym wzroście. Dla wzrostu gospodarczego lepiej by było gdyby złoty był słabszy" - powiedział Owsiak.

W 2004 roku złoty zyskał około 13 procent w relacji do euro i 19 procent wobec dolara. Jednak po osiągnięciu wieloletnich maksimów względem obu walut na początku marca 2005 roku, osłabł z powodu zmiany nastawienia inwestorów wobec rynków wschodzących oraz rosnącego ryzyka politycznego przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. "Wielka niewiadomą jest kurs wraz ze zbliżającymi się wyborami oraz zmianami euro/dolar na rynkach światowych. Mogą tutaj wystąpić niespodzianki, co przemawia za znaczną dozą ostrożności w polityce pieniężnej" - powiedział Owsiak.

Członek Rady wyjaśnił też, na czym polegają różnice w szacunkach dotyczących wzrostu gospodarczego między GUS, a analitykami i Narodowym Bankiem Polskim (NBP). Różnice te uwypukliły się po publikacji przez GUS danych o wzroście gospodarczym za pierwszy kwartał, który okazał się dużo słabszy niż oczekiwał rynek. "Mamy pewien problem z danymi GUS w porównaniu z danymi NBP, ale trzeba pamiętać, że dane z badań NBP są bardziej ograniczone, na przykład tym, że są przeprowadzane na mniejszej liczbie przedsiębiorstw. Trzeba się trzymać twardych danych GUS, gdyż w innym razie podstawy oceny i decyzji są skazane na niepotrzebną arbitralność" - powiedział.

Owsiak nie wypowiadał się na temat decyzji Rady dotyczących stóp, ale powiedział, że dane o wzroście gospodarczym i inwestycjach będą ważnymi przesłankami dla jej postanowień. We wtorek GUS podał też, że w maju inflacja trafiła w środek celu RPP - 2,5 procent.

Reklama
Reklama

"Warunki gospodarcze zmieniły się znacznie odkąd zmieniliśmy nastawienie na neutralne z łagodnego. Zejście do celu inflacyjnego jest szybsze niż sądziliśmy, jest słaby wzrost PKB, słabe tempo wzrostu inwestycji" - powiedział członek Rady. Owsiak powiedział, że słabsze dane za pierwszy kwartał na pewno będą tematem obrad RPP.

"Czekaliśmy na nie, zwłaszcza na informację o wzroście gospodarczym oraz inwestycjach. To będą ważne przesłanki ewentualnych decyzji Rady" - powiedział. "Nie sądzę, aby w drugiej połowie roku pojawiła się presja inflacyjna i wystąpiło jakieś zagrożenie dla celu. Nie wykluczam, że inflacja znajdzie się poniżej 1,5 procent rok do roku w miesiącach letnich, ale pod koniec roku ukształtuje się pomiędzy 1,5 a 2,5 procent" - stwierdził.

Ankietowani przez Reutera analitycy oczekują, że do końca 2005 roku stopy spadną o 50 punktów bazowych. Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 5,5 procent. Owsiak nie wypowiadał się na temat przyszłych decyzji RPP dotyczących stóp procentowych. Zaznaczył jednak, że ewentualna ich obniżka lub podwyżka powinna być poprzedzona zmianą nastawienia w polityce monetarnej. "To jest delikatna sprawa, mamy tutaj polaryzację stanowisk (w Radzie). Ja jestem zwolennikiem tego, by nie zaskakiwać, jestem zwolennikiem łagodnych przejść - gradualizmu, czyli np. najpierw zmiana nastawienia, potem zmiana stóp. Ale podkreślam, w tej sprawie jest polaryzacja stanowisk" - powiedział Owsiak. "(...) w przyszłym roku możemy rozważyć ograniczenie liczby nastawień, jako ważnego narzędzia komunikowania się RPP z rynkami finansowymi" - dodał.

Obecnie nastawienie RPP jest neutralne. Rada ma w swym arsenale jeszcze dwa nastawienia: restrykcyjne i łagodne.

We wtorek rząd przedstawił założenia do przyszłorocznego budżetu z deficytem w przedziale 28-34 miliardów złotych i założeniem wzrostu gospodarczego na poziomie 4,0 procent. Przedstawiciel Rady uważa te szacunki za zbyt optymistyczne. "Problem polega na tym, że nie wiadomo, kto będzie realizował ten budżet. Widać zagrożenia po stronie dochodów, szczególnie w kontekście słabego wzrostu. Założenia do przyszłorocznego budżetu są optymistyczne - zarówno jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, jak i wielkość deficytu" - powiedział Owsiak.

"Gdyby udało się sprowadzić deficyt do poziomu 30 miliardów, byłoby to korzystne dla stopniowego równoważenia finansów publicznych, chociaż podkreślamy, że nie wiadomo, czy projekt budżetu uzyska akceptację nowego rządu" - dodał.

Reklama
Reklama

Karolina Słowikowska i Paweł Florkiewicz

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama