Kurs CCC nie zareagował wczoraj na doniesienia o rosnącej presji w sprawie ograniczenia importu obuwia z Chin. Notowania nie zmieniły się i wynoszą 14 zł.
Opłacalny import
Działalność giełdowej grupy obejmuje produkcję obuwia i handel. CCC Factory zlokalizowana w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej wytwarza ponad 1 mln par butów rocznie, co daje jej przeszło 2-proc. udział w rynku i miejsce wśród liderów. Jej właściciel - CCC - dysponuje ok. 300 placówkami handlowymi. Ma około 5-proc. udział w sprzedaży realizowanej w Polsce. Własna fabryka zaspokaja potrzeby CCC w około 20%. Reszta zamawiana jest w kraju i za granicą, od kilkunastu miesięcy głównie w Chinach. - Wyroby sprowadzane z Chin mają około 50-proc. udział w naszych przychodach - informuje M. Gnych. Spółka korzysta z faktu, że dalekowschodni dostawcy są tańsi. Dodatkowym bonusem było dla niej umocnienie złotego względem dolara.
- Jeśli chodzi o ewentualne ograniczenia importowe, oceniamy, że nas to nie dotknie - twierdzi M. Gnych. - Spór idzie przede wszystkim o wyroby skórzane. A my sprowadzamy syntetyki. W tym zakresie Polska nie była i nie będzie konkurencyjna. Ponad 90% wyrobów zamawianych w Chinach przez CCC to obuwie z tworzyw sztucznych. Spółka jest największym zleceniodawcą z Polski. Zdaniem dyrektora Gnycha, nawet jeśli ograniczenia importowe objęłyby syntetyki, firma da sobie radę. - Pracowaliśmy w różnych warunkach, kiedy obowiązywały dopłaty czy kontyngenty. I wychodziliśmy na swoje. Stosowaliśmy różne rozwiązania, np. produkcję butów na polskich spodach z chińskimi cholewkami, które są najbardziej cenotwórczym elementem. Jesteśmy przygotowani na wszystkie warianty - zapewnia.
Zdaniem M. Gnycha, firma jest jednym z największych w Polsce producentów obuwia skórzanego. Czy może zatem skorzystać na ograniczeniach, gdyby objęły tylko tego typu wyroby? - Uważamy, że żadna ingerencja w rynek nie jest pożądana. Tworzy miejsce dla szarej strefy, a to jest najgorsze rozwiązanie. Drastyczny wzrost importu obuwia z Chin w ostatnich latach nie oznacza przecież, że chodziliśmy boso. Po prostu, część nie była rejestrowana - odpowiada.