Reklama

Polska dostanie mniej pieniędzy

Brak porozumienia krajów Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2007-2013 może oznaczać dla Polski dotkliwe straty finansowe. Jeśli nie zostanie przyjęty budżet, będzie obowiązywać prowizorium budżetowe. W tym przypadku nasz kraj może stracić nawet połowę kwot z funduszy strukturalnych.

Publikacja: 21.06.2005 07:58

Brak zgody na unijny budżet oznacza nie tylko ciąg dalszy kryzysu politycznego Unii Europejskiej, ale także grozi Polsce spadkiem napływu pieniędzy z funduszy unijnych.

- O ile nie uda się w terminie uzgodnić 7-letniej perspektywy finansowej Unii, Polska może stracić nawet połowę unijnych funduszy strukturalnych - powiedział Jarosław Pietras, minister ds. europejskich. - Taki scenariusz jest nie do przyjęcia.

Zagrożenie bierze się stąd, że w razie braku zgody na budżet w Unii Europejskiej wprowadzane jest prowizorium budżetowe, skonstruowane na takich samych zasadach jak poprzedni budżet UE. Sęk w tym, że poprzedni budżet przygotowany był przed poszerzeniem Unii i Polska ani inne nowe kraje nie brały udziału w jego przygotowywaniu.

Zgodnie z ostatnią propozycją Luksemburga, nasz kraj dostałby w latach 2007-2013 80 mld euro, co po odjęciu składek członkowskich dawałoby wpływy rzędu 60,5-60,1 mld euro. Teraz sytuacja wygląda już gorzej.

- Przyjdzie nam walczyć w większym gronie o mniejsze pieniądze - powiedział J. Pietras.

Reklama
Reklama

Na dodatek - nie tylko wysokość kwot jest ważna, ale także czas ewentualnego przyjęcia budżetu. Nawet jeśli nowe propozycje byłyby niewiele mniej korzystne od planów Luksemburga, ale zostałyby przyjęte zbyt późno, nie będziemy w stanie szybko przygotować się do przyjęcia funduszy, co oznacza, że stracimy ich część. To właśnie był jeden z powodów, dla którego polska delegacja przed wyjazdem do Brukseli na szczyt gotowa była na ustępstwa, byleby uzyskać aprobatę.

Co teraz? Jak powiedział J. Pietras, do pracy wezmą się Brytyjczycy, którzy teraz obejmą przewodnictwo Unii Europejskiej. Swój projekt kompromisu zaprezentują zapewne w grudniu. Takie rozwiązanie będzie o tyle interesujące, że to Brytyjczycy i ich niechęć do rezygnacji z tzw. rabatu (Wielka Brytania ma prawo do niższej składki) przez część przywódców europejskich uznawana jest za przyczynę fiaska. Brytyjczycy ze swej strony wskazują Francuzów i ich niechęć do reformy Wspólnej Polityki Rolnej.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama