Ostatnie wypowiedzi członków RPP sugerują, że szanse na kolejne obniżki stóp procentowych są coraz większe. Mimo to złoty zamiast tracić na wartości, zyskuje. Wczoraj kurs EUR/PLN spadł do najniższego poziomu 4,026. Częściowo można to przypisać spadkowi eurodolara. Jeżeli przyjrzymy się koszykowi walut, to odchylenie od starego parytetu zmieniało się w wąskim przedziale 12,9-13,2%. Z drugiej strony, odchylenie traci na znaczeniu, gdyż kurs USD/PLN powoli, ale konsekwentnie staje tzw. crossem. Dlatego spadek EUR/PLN świadczy o sile naszej waluty. Złotego wspierają bardzo dobre nastroje w regionie, zarówno na obligacjach jak i na giełdach.

Najbliższe dni prawdopodobnie nie zmienią tej sytuacji. Perspektywa dyskontowania przez rynek obligacji jeszcze głębszych obniżek powinna na razie wspierać złotego i nie wykluczam testowania wsparcia 4,00 przez EUR/PLN. Jednak w nieco dłuższym horyzoncie, kiedy obniżki staną się faktem, zmniejszy się napływ kapitału na rynek obligacji, a na dodatek będzie słabsze oddziaływanie dysparytetu stóp zarówno wobec rynków bazowych, jak i wobec regionu. Sądzę, że redukcja stóp o 50 pb. mogłaby już zaciążyć na złotym.