Poprawki dotyczą wszystkich trzech ustaw dostosowujących polskie przepisy do prawa europejskiego, które obowiązuje od 1 lipca. PiS zwrócił m.in. uwagę na problem ,,wyciskania" drobnych akcjonariuszy przy przymusowym wykupie. Partia uważa, że bariera 90% głosów, którą proponuje ustawa, nie jest zbyt wysoka (teraz 95%). Przedstawiciele LPR poruszyli kwestię nieprecyzyjnego słownictwa. W ustawie jest mowa o prospekcie bazowym, ale już w dyrektywie o prospekcie podstawowym. W projekcie występuje pojęcie wprowadzający, ale w dyrektywie - oferujący.
LPR zauważyła, że ustawa dyskryminuje jako emitentów samorządy terytorialne. Nie uwzględnia emitentów, jakimi mogą być kościoły i związki wyznaniowe. Mogłyby one emitować papiery dłużne w celu m.in. wznoszenia budynków sakralnych.
Większość ugrupowań zapowiedziała, że poprze wszystkie trzy ustawy. Część jednak zaznaczyła, że mogłyby być bardziej liberalne. PiS poinformował, że chce - po wprowadzeniu poprawek - aby ustawy weszły w życie, ale zastrzegło sobie prawo do krytycznej oceny.
Polskie Stronnictwo Ludowe zapowiedziało, że poprze ustawę, ale robi to bez entuzjazmu. Ugrupowanie twierdzi, iż jest to stracona szansa na stworzenie konkurencyjnego rynku kapitałowego i obawia się, że w Polsce zostaną tylko organy nadzoru i depozyt.
Z zapowiedzi większości partii wynika, że zagłosują za przyjęciem ustaw. Wszyscy wskazywali, że są bardzo ważne dla rynku i nawet ekspresowe tempo, w jakim powstawały, nie powinno być przeszkodą w ich przyjęciu. Komisja Finansów Publicznych nie przyjęła jednak wszystkich poprawek. Odrzucono głównie zmiany proponowane przez LPR.