- Rok 2005 będzie dla Elektrociepłowni Będzin bardzo dobry, mimo że rynek został zliberalizowany - twierdzi Paweł Orlof, prezes spółki. Według jego prognoz, zysk netto utrzyma się co najmniej na poziomie z poprzednich lat, być może wzrośnie. W zeszłym roku wyniósł 5,5 mln zł. Prezes przypomina, że tylko do końca 2005 r. spółka musi wywiązywać się z zobowiązań prywatyzacyjnych. 30 sierpnia kończy się też okres obowiązywania pakietu socjalnego. - Jego postanowienia zostały zrealizowane w 100% - dodaje.
EC Będzin od trzech lat ma stabilne wyniki finansowe, w tym czasie dywidenda wzrosła z 1,5 zł w 2003 r. do 1,65 zł w 2004 r. i 1,75 zł w 2005 r. W bieżącym roku spółka odnotowała wzrost przychodów ze sprzedaży ciepła na rynku lokalnym, dzięki czemu zwiększono też sprzedaż energii elektrycznej. Firma produkuje bowiem ciepło i prąd "w skojarzeniu" (kogeneracja). Spółka ma też zamiar przyłączyć w tym roku znaczną liczbę nowych odbiorców. Do 31 sierpnia 2006 r. mają zostać zakończone główne prace przy modernizacji elektrociepłowni. Na inwestycje firma przeznaczy 3 mln zł. Dzięki nim oraz kontynuacji strategii obniżania kosztów spółka ma zamiar zdobyć przewagę konkurencyjną nad rywalami na rynku. Obecnie elektrociepłownia jest w okresie corocznych sezonowych remontów.
Envia Mitteldeutsche Energie, właściciel blisko 70% akcji spółki, pozytywnie ocenia jej wyniki finansowe. Zdaniem prezesa Będzina, Envia na razie nie myśli jednak o powiększeniu udziału. W akcjonariacie firmy jest jeszcze Skarb Państwa (ma 5% akcji), a pozostałe 10% należy od kwietnia br. do Banku Gospodarstwa Krajowego.