Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed czterech lat. Wtedy WLC Invest, spółka zależna Wólczanki, zainwestowała ponad 50 mln zł w papiery dłużne Apeximu i akcje Szeptela.
Inwestycje po cichu
Prokuratura zarzuca Marcinowi F., że nie poinformował o kupnie w grudniu 2000 r. obligacji Apeximu o wartości 9,04 mln zł. Ponadto w marcu 2001 r. nie podał do publicznej wiadomości komunikatu o kolejnej umowie, którą zawarła WLC Invest (znów kupno obligacji Apeximu - 8,36 mln zł). Spółka poinformowała o tym dopiero pod koniec lipca 2001 r. Zdaniem prokuratury, komunikat Wólczanki w tej sprawie był jednak niepełny. WLC Invest sprzedała też TUiR Cigna STU bon wekslowy o nominale 9,6 mln zł (marzec 2001 r.). Również w tym przypadku inwestorzy nie mieli szans, by się o tym dowiedzieć. Ślad tej transakcji można było znaleźć dopiero w rocznym raporcie skonsolidowanym Wólczanki, w dodatkowych notach objaśniających.
Transakcje spełniały kryteria znaczącej umowy. Ich wartość za każdym razem przekraczała bowiem 10% kapitałów własnych Wólczanki.
Drugim podejrzanym w sprawie jest Stanisław G., który był wtedy największym akcjonariuszem giełdowej spółki. Prokuratura prowadziła również dochodzenie dotyczące Ryszarda P., nieżyjącego już prezesa Wólczanki.