W pierwszym kwartale kwota dywidend wypłaconych przez duże giełdowe firmy z USA wzrosła o 17,2%, podczas gdy ich zyski zwiększyły się jedynie o 13,1% - wynika z danych Standard & Poor?s. Na dodatek trend ten może się utrzymać, ponieważ firmy wciąż mają sporo wolnej gotówki, którą mogą dzielić się z akcjonariuszami. Wśród spółek z indeksu S&P 500 (pomijając firmy finansowe, użyteczności publicznej i transportowe) zasoby gotówki na koniec pierwszego kwartału osiągnęły rekordowy poziom 634 mld USD, co odpowiadało aż 7,7% ich giełdowej kapitalizacji.
Według prognoz Thomson Financial, w drugim kwartale zyski firm z popularnej "pięćsetki" wzrosły zaledwie o 7,4%, a w całym roku zwiększą się o 11,9%. Tymczasem S&P przewiduje, że wartość dywidend deklarowanych przy okazji wyników za drugi kwartał podniesie się o 15%, w całym roku zwiększy się zaś o 12,1%. Prawdopodobnie jeszcze polepszą się więc statystyki dotyczące liczby firm dzielących się zyskami z akcjonariuszami. Tylko w pierwszym półroczu podniosło lub po raz pierwszy zdecydowało o wypłacie dywidendy aż 189 przedsiębiorstw z pół tysiąca ujętych w S&P 500 (w porównaniu ze 148 firmami w I połowie ub.r.).
- Przewidujemy, że lipiec będzie szczególnie gorący - mówi Howard Silverblatt, analityk ze Standard & Poor?s. W tym miesiącu o poziomie dywidend będzie bowiem decydować wiele spółek z grona tzw. dividends aristocrats, czyli firm, które podwyższały wypłaty dla akcjonariuszy w każdym z ostatnich 25 lat. Zaliczają się do nich m.in. koncern piwowarski Anheuser-Busch i farmaceutyczny Merck, które od dziesięciu lat ogłaszają dywidendę wraz z przypadającą na lipiec publikacją wyników za drugi kwartał.
Jednak notowane obecnie wysokie tempo wzrostu dywidend to nie tylko zasługa firm, które wypłacają je od lat, ale też - a może przede wszystkim - spółek, które czynią to po raz pierwszy. Wśród firm z S&P 500 jest dziewięć takich przypadków, przy czym cztery to znane z niechęci do płacenia dywidend (wolą zgromadzone środki przeznaczać na inwestycje) firmy z sektora zaawansowanych technologii. Po raz pierwszy dywidendę zapłaci m.in. wiodąca w produkcji osprzętu do wytwarzania półprzewodników firma Applied Materials oraz Siebel Systems, drugi na świecie wytwórca oprogramowania do obsługi relacji z klientami.
Analitycy twierdzą, że za pięć lat dywidendę będzie płacić niemal każda z głównych firm technologicznych. Może się więc zdarzyć, że w dłuższej perspektywie dołączą one do grona "dividend aristocrats".