Izba zarzuca Agencji niegospodarność w przypadku dwóch transakcji. Pierwsza dotyczy zamiany warszawskich nieruchomości, jakie ARP przeprowadziła ze spółką GTC w 1998 r. Deweloper zdobył w ten sposób grunty pod budowę centrum handlowego Galeria Mokotów. W zamian Agencja uzyskała własną siedzibę w biurowcu GTC vis-a-vis Galerii. Według kontrolerów NIK, ARP straciła na tej transakcji 64 mln zł.
Drugi zarzut wysnuwany przez Izbę dotyczy objęcia w 1999 r. przez Agencję udziałów w Polskim Centrum Leasingowym. Według NIK, inwestycja ta przyniosła straty około 8 mln zł. W obu przypadkach Izba skierowała stosowne wnioski do prokuratury.
ARP nie zgadza się z żadnym z zarzutów. Twierdzi, że w przypadku ursynowskich nieruchomości NIK nie przeprowadziła analizy porównawczej cen podobnych gruntów w okolicy. Jeżeli chodzi o PCL, Agencja uważa, że dzięki objęciu udziałów w PCL spółka wyszła "na plus" już w 2002 r. - Skąd taka opinia o złej inwestycji, skoro jeszcze nie sprzedaliśmy udziałów w Centrum? - zastanawia się Roma Sarzyńska, rzecznik Agencji.
ARP zapowiada skargę na raport NIK w Sejmie. Opinię nt. tego dokumentu ma też dziś przedstawić sama GTC.