W ostatnich trzech miesiącach Apple sprzedał aż 6,16 mln iPodów, czyli aż o 600 tys. więcej niż przewidywały i tak już bardzo optymistyczne prognozy analityków. To wynik tym bardziej imponujący, że II kwartał tradycyjnie jest najgorszy w roku, jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną. Już około jedna trzecia dochodów koncernu pochodziła właśnie z działu produkującego te cyfrowe odtwarzacze, jednak również inne jednostki odnotowały dobry kwartał. Sprzedaż komputerów Macintosh znalazła się na najwyższym poziomie od 5 lat.
- Część analityków obawiała się, że popyt na iPody, które po raz pierwszy zaprezentowano w 2001 r., będzie już słabł. Tymczasem ludzie wciąż poszukują tych odtwarzaczy. To bardzo dobra informacja dla Apple - powiedział Bloombergowi Jim Grossman z funduszu Thrivent Financial z Wisconsin, który jednak ostrzega, że z kwartału na kwartał będzie rosło ryzyko załamania sprzedaży Apple.
Na razie jednak wyniki są imponujące. Sprzedaż koncernu wyniosła w II kwartale 3,52 mld USD i była aż o 75% wyższa niż rok wcześniej. Zysk netto wzrósł pięciokrotnie, do 320 mln USD. Raport kwartalny Apple przedstawił w czwartek po zamknięciu sesji w Nowym Jorku. Rano w notowaniach w Niemczech kurs spółki wzrósł o 3,4%. Po otwarciu notowań za Atlantykiem cena skoczyła aż o 9%. Od początku roku kurs Apple wzrósł już o ponad 20%, po ponad 200-proc. zwyżce w 2004 r.