Francuski producent samochodów znajdzie się w składzie Dow Jones Euro Stoxx 50 już 20 lipca. Zajmie miejsce Royal Dutch Petroleum, holenderskiej odnogi potężnego koncernu naftowego Royal Dutch/Shell, która ma bardzo dużą wagę we wskaźniku (na drugim miejscu pod względem udziału, za francuskim Totalem). Wypadnięcie potentata naftowego z Euro Stoxx 50 wiąże się z reorganizacją w ramach brytyjsko-holenderskiego koncernu. Dwie odnogi giełdowe - właśnie Royal Dutch Petroleum i brytyjska Shell Transport & Trading - łączą się, by stworzyć jedną spółkę notowaną na parkiecie Royal Dutch Shell Plc. Będzie ona zarejestrowana i notowana w Londynie, więc nie może znaleźć się w Euro Stoxx 50, który grupuje największe spółki tylko z krajów strefy euro.
Zmiany w koncernie naftowym spowodują też przetasowania w indeksie Dow Jones Stoxx 50, do którego wchodzi 50 największych firm z całej Europy. Ponieważ do tej pory znajdowały się tam zarówno Royal Dutch Petroleum, jak i Shell Transport & Trading, a od 20 lipca zostanie tylko jedna firma, czyli Royal Dutch Shell Plc., wolne miejsce zajmie francuski potentat telekomunikacyjny - France Telecom.
Członkostwo w Euro Stoxx 50 lub Stoxx 50 to dla spółek nie tylko prestiż, ale i wymierne korzyści. Automatycznie ich akcje stają się bowiem obiektem zainteresowania tzw. funduszy indeksowych, które budują portfele inwestycyjne na podstawie wybranych indeksów. Oba te wskaźniki powstały w 1991 r. Ich skład ustalany jest na podstawie kapitalizacji.