Reklama

Hossa może się utrzymać

Na światowych rynkach akcji panuje hossa. Mimo utrzymujących się zagrożeń (takich jak groźba dalszej zwyżki cen ropy naftowej czy obawy przed atakami terrorystycznymi) obecne tempo wzrostu gospodarczego okazuje się wystarczające do zwyżki kursów akcji.

Publikacja: 16.07.2005 08:33

W mijającym tygodniu inwestorzy w USA otrzymali porcję ważnych danych gospodarczych. Sprzedaż detaliczna w czerwcu była wyższa, niż się spodziewano. W ujęciu rok do roku sprzedaż wzrosła o 9,6%, a to oznacza dynamikę najwyższą od pięciu lat. To pomogło indeksom akcji utrzymać się w pobliżu szczytów hossy. Na wykresie obok widać 3-miesięczną średnią kroczącą ze sprzedaży detalicznej, która także wykazuje trend wzrostowy. Co więcej, jak pokazują najnowsze statystyki, w amerykańskiej gospodarce słabnie presja inflacyjna - mimo wysokich cen ropy. Roczna inflacja w czerwcu wyniosła zaledwie 2,5%, podczas gdy 2 miesiące wcześniej było to aż 3,5%. Co ważne, systematycznie maleje roczny wskaźnik inflacji bazowej (po wyłączeniu bardzo zmiennych cen energii i żywności). W czerwcu wyniósł 2%, czyli najmniej od października ub.r. Szczyt inflacji bazowej przypadł na luty i od tego czasu trwa trend spadkowy. Wzrost gospodarczy bez presji inflacyjnej to idealna sytuacja z punktu widzenia rynku akcji. Zastanawiające jest, czy wyraźny spadek inflacji nie skłoni w końcu Fedu do wstrzymania polityki podwyżek stóp procentowych.

Blisko nowej fali wzrostowej

Z punktu widzenia analizy technicznej amerykański indeks S&P 500 znalazł się u progu nowego etapu hossy. W czwartek naruszył kluczowy opór, wynikający z tegorocznego szczytu z marca - 1225,3 pkt. Tym samym indeks osiągnął poziom najwyższy od czterech lat. Co dalej? Mimo że wiele wskazuje na kontynuację hossy, to już niebawem S&P 500 może dotrzeć do długoterminowej bariery. Jest nią 62-proc. zniesienie wielkiej bessy z lat 2000-2002, znajdujące się na wysokości ok. 1240 pkt. O tym, że jest to ważny poziom, świadczy historia zmagań indeksu z poprzednimi zniesieniami. Na początku 2004 r. zniesienie 50-proc. (ok. 1150 pkt) wyznaczyło kres silnej fali wzrostowej. Z kolei ubiegłoroczny dołek z kwietnia wypadł niemal idealnie na 38,2-proc. zniesieniu (ok. 1060 pkt). Jak widać, coraz bliższy długoterminowy opór może sprawić bykom spore kłopoty. Wsparciem w razie ewentualnej korekty będzie linia średnioterminowego trendu wzrostowego, biegnąca po serii dołków począwszy od połowy kwietnia.

Na razie brakuje rozstrzygnięcia w przypadku rynku technologicznego w USA. Nasdaq Composite nie przebił jeszcze kluczowego szczytu z końca ub.r. (2178 pkt), choć jest już bardzo blisko. Czynnikiem sprzyjającym bykom jest rosnąca siła relatywna względem S&P 500. Od roku jej wykres porusza się na zmianę w dół i w górę w ramach dość regularnych cykli. Od maja trwa faza wzrostowa tego cyklu. W razie przebicia szczytu hossy, przed indeksem Nasdaq otworzy się perspektywa pokaźnej zwyżki - przynajmniej w dłuższej, wielomiesięcznej, perspektywie.

Dwie konsolidacje

Reklama
Reklama

Skąd te wnioski? Od dłuższego czasu Nasdaq znajduje się w konsolidacji. Można powiedzieć, że są to nawet dwie konsolidacje. Pierwsza z nich - ta trwająca krócej - obejmuje okres 9 miesięcy. W tym czasie indeks przebywa w przedziale od ok. 1900 pkt (dołki z października ub.r. i z kwietnia) do 2178 pkt (grudniowe maksimum). Początki drugiej, dłuższej konsolidacji sięgają jeszcze połowy 2003 r. Jej szczyty pokrywają się ze szczytami krótszej konsolidacji, dolną granicę zaś wyznacza dołek z sierpnia ub.r. (1782 pkt). Szerokość krótszej konsolidacji wynosi zatem ok. 280 pkt, dłuższej zaś - blisko 400 pkt. Gdyby miał się wypełnić zasięg zwyżki wynikający z konsolidacji, Nasdaq miałby szansę sięgnąć odpowiednio 2460 pkt i 2580 pkt. To niewątpliwie optymistyczny scenariusz, ale na jego realizację trzeba będzie poczekać wiele miesięcy. Po drodze spodziewać się można silnych wahań.Hossa panuje niemal wszędzie - także w krajach naszego regionu. Węgierski BUX bije historyczne rekordy. Zdecydowanie oddalił się od lutowego maksimum. Obecna zwyżka jest przy tym "zdrowsza" od lutowej euforii zakupów, a przez to są większe szanse na jej utrzymanie. Świadczy o tym wykres histogramu MACD. Od lutego podlegał on bardzo silnym wahaniom, obecnie utrzymuje się blisko poziomu równowagi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama