Wtorkowa sesja nie należała do porywających. Początek handlu przyniósł spadek WIG20 w stosunku do otwarcia o prawie 15 pkt. Później jednak rozpoczął się wzrost zakończony na poziomie 2119 pkt. Baza na kontraktach wynosiła na koniec dnia minus 12 pkt.

Poziom 2127 pkt będący tegorocznym maksimum (w cenie zamknięcia) nadal nie został pokonany. Jednakże wydaje mi się, że wszystko wskazuje, iż nowe maksimum zobaczymy już po sesji środowej. Problem po pierwsze w tym, że pewnie nowe maksimum będzie zaledwie o kilka punktów wyższe od tych sprzed paru dni i z lutego; po drugie, że powstanie przy istotnie mniejszym wolumenie obrotu; po trzecie, że na wykresach wskaźników ukształtują się negatywne dywergencje. Efekt będzie taki, że brak entuzjazmu (bo do niego nie ma chyba zbytnich powodów) po powstaniu nowego szczytu może zostać odebrany jako oznaka słabości rynku, co w połączeniu z sygnałami technicznymi spowoduje silną (bo potęgowaną strachem) acz krótkoterminową wyprzedaż i zejście poniżej poziomu oporu. To z kolei przełoży się pewnie na powrót do szerokiego trendu horyzontalnego. Z drugiej strony, wielu obserwatorów nadal będzie podkreślać, że na rynku nie widać oznak euforii, co rzekomo dobrze (samo w sobie?) ma wróżyć trendowi wzrostowemu.

Udane zakończenie wczorajszej sesji spowodowane było według mnie dobrym otwarciem dnia w Nowym Jorku i rosnącymi cenami akcji w Budapeszcie. Osobiście skłaniałbym się raczej ku powstaniu na wykresie pułapki hossy, choć na pewno o powrocie do spadków nie może być w konsekwencji mowy. Wysokie ceny w długim terminie mogą się utrzymać, ale rynek będzie oczekiwał na jesienne rozstrzygnięcia na arenie politycznej. Wyniki wyborów, o ile nie zwyciężą w nich populiści i demagodzy, powinny dać sygnał co do koniunktury pod koniec roku. A zakładając "normalny" scenariusz polityczny i mając na uwadze ówczesną bliskość ewentualnego "efektu stycznia", kierunek trendu w tym okresie (plus przełom roku) może być tylko jeden. Chyba że rynek zacznie dyskontowanie tych faktów już dużo, dużo wcześniej.