Wczorajsza sesja pokazała po raz kolejny mocną dodatnią korelację naszej giełdy z giełdą amerykańską, zatem trudno oceniać sytuację na GPW nie uwzględniając wydarzeń za oceanem. W USA rynek właściwie ma już w cenach fakt dalszego wzrostu stóp procentowych. Wskazywały na to oczekiwania, że podczas wczorajszego sprawozdania w Kongresie Alan Greenspan przedstawi optymistyczną ocenę kondycji amerykańskiej gospodarki. Stąd zapewne wynikała presja na aprecjację dolara, natomiast ciekawe są wyniki ostatnich sesji na Wall Street, gdzie indeksy pną się do góry, choć rynek akcji wzrostami reagował zwykle na perspektywę obniżek stóp procentowych. Najwyraźniej tamtejsi inwestorzy w tej chwili większą wagę przykładają do fundamentów gospodarki, co zaobserwować można również po reakcji na serię dobrych wyników spółek i optymistycznych oczekiwaniach na kolejne raporty. Jest w tym optymizmie pewne ryzyko, bo zbyt wygórowane nadzieje łatwo mogą zamienić się w rozczarowanie, jak we wtorek w przypadku Intela czy Yahoo.
Na dobrej koniunkturze na zachodzie skorzystać może również GPW, na której ostatnimi czasy najśmielej poczynają sobie właśnie inwestorzy zagraniczni. Magnesem przyciągającym do inwestowania w naszym kraju jest między innymi fakt, iż spowolnienie gospodarcze w Polsce mija i rozpoczyna się stopniowe ożywienie. Wskazują na to m.in. lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej, a także wzrost dynamiki płac i zatrudnienia w czerwcu. Minusem tych niewątpliwie pozytywnych danych jest to, iż RPP będzie ostrożniejsza przy podejmowaniu decyzji o kolejnych obniżkach stóp, na co wczoraj reagował rynek długu. Inwestorzy na GPW powinni w swych rachubach wziąć też pod uwagę niskie zaangażowanie w akcje naszych OFE, które mniej chętnie będą stanowiły stronę podażową. Gdyby nie te wrześniowe wybory...
Zwróć uwagę na:
Spółki surowcowe - wczorajsze zachowanie KGHM po nadspodziewanie dobrych danych o chińskiej gospodarce może nie być wydarzeniem jednorazowym.