Reklama

Wszyscy (oprócz rządu) zadowoleni, koszty nieznane

Emerytury górnicze po 25 latach pracy oraz przedłużenie do 2007 roku prawa do wcześniejszych świadczeń dla pozostałych grup zawodowych - za tymi propozycjami zagłosowało 295 posłów, 43 było przeciw, wstrzymała się 1 osoba. Górnicy obserwujący głosowania na sejmowej galerii przyjęli wynik oklaskami. Ważne jest jednak to, co myśli prezydent.

Publikacja: 28.07.2005 07:41

Plenarna debata nad uprawnieniami emerytalnymi dla osób pracujących w trudnych warunkach to pokłosie wtorkowych demonstracji górników przed parlamentem.

Ekspresowe tempo

Sejm w ekspresowym tempie uchwalił komisyjny projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Posłowie przystali na propozycję, aby obecne prawo do wczesnych emerytur przedłużyć z mocy ustawy górnikom z 25-letnim stażem pracy pod ziemią. Szacuje się, że przeciętny pracownik kopalni kończy karierę zawodową w wieku 48 lat. Górnicy argumentują, że specjalne uprawnienia są potrzebne, ponieważ prawie żaden z nich nie dożywa obecnego wieku emerytalnego 65 lat.

Posłowie najwyraźniej nie przejęli się argumentami rządu, że przedłużanie wcześniejszych emerytur będzie słono kosztować budżet (po kilku latach nawet 6-7 mld zł rocznie, choć te szacunki były przez parlamentarzystów kwestionowane). Zgodzili się na utrzymanie uprawnień górniczych, nie wskazując źródła ich finansowania.

Co więcej, PiS i SdPl zaproponowały poprawkę, aby prawo do wcześniejszych emerytur (przysługuje m.in. nauczycielom, kolejarzom, kierowcom zawodowym) stosować jeszcze w 2007 r. - Dałoby to nowemu rządowi więcej czasu na wypracowanie przejrzystych zasad przyznawania takich emerytur - tłumaczył Jacek Kasprzyk (SdPl), zastępca przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, sprawozdawca projektu. Jednoroczne przesunięcie może kosztować budżet w 2007 r. ponad 1 mld zł. Propozycję poparła KPSiR.

Reklama
Reklama

Narusza fundamenty

Według Witolda Orłowskiego, doradcy ekonomicznego prezydenta, utrzymanie górniczych przywilejów emerytalnych jest nie do zaakceptowania, bo narusza fundamenty reformy emerytalnej. Orłowski zadeklarował, że będzie rekomendować Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zawetowanie przyjętych przez Sejm przepisów, na mocy których górnicy będą nadal mieć prawo do wcześniejszych emerytur.

Wiceminister polityki społecznej Agnieszka Chłoń-Domińczak powiedziała, że będzie namawiać premiera Marka Belkę, by ten zwrócił się do prezydenta o niepodpisywanie przepisów utrzymujących górnicze przywileje.

Jeśli A. Kwaśniewski zawetuje ustawę, Sejm tej kadencji nie będzie już mógł odrzucić tego weta. n

PAP, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama