Wczorajszy silny spadek notowań prawdopodobnie zapowiada kontynuację przeceny. Jeśli pokonane zostanie wsparcie na poziomie 2,26 zł, uzasadnione stanie się pozbycie się akcji spółki przez tych inwestorów, którzy kupowali je zachęceni zwyżkami w ostatnich trzech miesiącach.

W historii notowań Wilbo nagłe załamania kursu to nie nowość. W lutym dobrze zapowiadająca się zwyżka z dnia na dzień obróciła się w trend spadkowy, który trwał aż do połowy kwietnia. Tym razem nadzieję daje jeszcze bliskie wsparcie na wysokości 2,26 zł. Wynika ono z dolnej granicy konsolidacji, jaka trwała blisko dwa miesiące, począwszy od końca maja. Jeśli bariera ta zostanie pokonana, będzie można oczekiwać kontynuacji spadków.

W pesymistycznym scenariuszu możliwa jest zniżka do kwietniowego dołka - 1,84 zł. Ryzyko przeceny jest tym większe, że w dłuższym terminie - już od maja ub.r. - utrzymuje się niekorzystna tendencja. Wzrost kursu trwający od połowy kwietnia to jedynie jej odreagowanie, które być może właśnie się skończyło.