Instytut przygotował zestawienie 131 miast, szeregując je według dobranego przez siebie koszyka dóbr i usług. Warszawa figuruje w tym rankingu na 55. pozycji. Rok temu zajmowała 92. miejsce. Tak dynamiczna zmiana to rezultat aprecjacji złotego (EIU bada ceny w dolarach). Powoduje ona, że nasza stolica staje się coraz droższym miejscem dla cudzoziemców. Ale to nie wszystko. Eksperci instytutu wskazują również na realny wzrost kosztów utrzymania w miastach środkowoeuropejskich. Wraz z Warszawą w rankingu awansowały również Praga (o 20 miejsc), Budapeszt (o 12) i Bratysława (o 10).
Niewielkie zmiany nastąpiły w czołówce zestawienia. Najdroższą lokalizacją pozostało Tokio. Mocniejsza korona spowodowała, że na drugie miejsce wysunęło się Oslo, wyprzedzając inne miasto japońskie - Osakę-Kobe. Najtańszą europejską metropolią stał się Belgrad (108. pozycja). To efekt podwyżek cen w Bukareszcie (miasto zajmuje już nie 112., ale 91. pozycję). EIU spekuluje, że może to być efektem przygotowań Rumunii do akcesji do Unii Europejskiej.