Nordea Życie od dwóch lat korzysta z transferu pieniędzy z lokat bankowych do krótkoterminowych ubezpieczeń na życie i dożycie, które zwalniają zyski z 19-proc. podatku Belki. Efekt? W I półroczu br. spółka zebrała 122,8 mln zł składek, o 144% więcej niż przed rokiem. Jednak w tym roku koszulkę lidera wzrostu przypisu składki przejęły ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym (do wyboru jest 27 funduszy) o niewielkim zakresie ochronnym.
Inwestycyjny zwrot
- Dynamika przychodów z lokacyjnego ubezpieczenia na życie i dożycie Nordea Profit Plus nieco spadła. Jest to efekt większej konkurencji na tym rynku, a także sezonowości, bo najwięcej tego typu polis klienci kupują zazwyczaj w IV kwartale - powiedział nam Paweł Miller, prezes TUnŻ Nordea Polska. - Na pierwsze miejsce pod względem dynamiki sprzedaży wysunęły się ubezpieczenia inwestycyjne ze składką jednorazową, sprzedawane przez naszych partnerów: Nordea Bank Polska (Nordea Inwestor) oraz firmę Xelion (Program Lokacyjny) - dodał. Według niego, wkrótce produkty trafią do współpracujących multiagencji, a także sieci własnej. Spółka negocjuje również kolejne umowy dystrybucyjne i m.in. pod nowych partnerów planuje poszerzenie oferty o kolejne produkty inwestycyjne.
Poprawa wyniku
W całym br., mimo niższej dynamiki sprzedaży produktów antypodatkowych, towarzystwo ma uzyskać przynajmniej 250 mln zł przypisu składki, wobec 266,4 mln zł w ub.r. Już teraz zwiększający się wolumen składki, wyższe przychody z lokat oraz trzymane w ryzach koszty przełożyły się na znaczącą poprawę wyniku netto. W I półroczu br. TUnŻ Nordea Polska miało tylko 0,75 mln zł straty netto, wobec 6,4 mln zł na minusie rok wcześniej. Czy oznacza to, że spółka wyjdzie na trwały plus rok wcześniej, niż planowała? Prezes Miller jest ostrożny. - W tym roku były już miesiące, w których mieliśmy zysk, jednak na koniec roku ostrożnie planujemy wynik w okolicach zera. Trwale na plus wyjdziemy w przyszłym roku - stwierdził.