Zysk operacyjny firmy wzrósł o 45%, do 4,1 mln zł. Sprzedaż natomiast spadła o 4,15%, do 50,84 mln zł. - Wyniki uważam za bardzo dobre - mówi Jacek Kobyliński, prezes Poligrafii. Spadek przychodów wytłumaczył trzema czynnikami. - Po pierwsze, maleje sprzedaż dzienników i tygodników. Zmniejsza się też ich objętość. Po drugie, klienci coraz częściej przychodzą do nas z własnym papierem. Stąd spadek jego sprzedaży. Po trzecie, niekorzystny jest dla nas niski kurs euro, gdyż w tej walucie sprzedajemy papier - wyjaśniła.
Dlaczego, mimo niższej sprzedaży, wzrosły zyski operacyjny i netto? - W ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadziliśmy restrukturyzację. Teraz widać jej pierwsze efekty - twierdzi prezes spółki. Podtrzymał prognozy firmy na ten rok. Zakładają sprzedaż na poziomie 224,3 mln zł (208 mln zł w 2004 r.) oraz 11,4 mln zł zysku (9,9 mln zł). Ewentualne korekty zostaną naniesione dopiero po III kwartale, który jest decydujący dla spółki. Wyniki są wtedy z reguły najsłabsze.
Poligrafia planuje zwiększyć udział eksportu w przychodach. - Naszym marzeniem jest osiągnięcie progu 20%, ale to ambitny cel - poinformował prezes spółki. W 2004 r. zagraniczna sprzedaż usług stanowiła 5,8% przychodów spółki. Prezes uważa, że przy obecnym kursie euro spółka jest niekonkurencyjna na rynkach zagranicznych. Za najkorzystniejszy uważa kurs na poziomie 4,5 zł.