Na 139 mln zł osiągniętych od kwietnia do czerwca złożyło się 31 mln zł, ściągniętych w wyniku windykacji, oraz rozwiązanie rezerwy na podatek w wysokości 42 mln zł. Z działalności podstawowej bank uzyskał więc 66 mln zł. Było to o 17 mln zł więcej niż trzy miesiące wcześniej.

- Głównie działalność na rynku bankowości detalicznej przyczyniła się do rezultatów z pierwszej połowy roku. Bankowość korporacyjna jest dość trudna ze względu na dużą konkurencję i pod znakiem zapytania stoi zyskowność części transakcji możliwych na tym rynku - mówi Ronnie Richardson, prezes Kredyt Banku.

Wynik z działalności bankowej wyniósł w II kw. 287 mln zł, wobec 331 mln zł w tym samym okresie ub.r. Przyczynił się do tego szczególnie spadek wyniku z prowizji - obniżył się niemal o połowę, ze 123 do 66 mln zł (wpływ MSSF i rozłożenia księgowania prowizji na czas trwania produktu), wpływy z odsetek wzrosły o 15 mln zł (do 191 mln zł). O 55 mln zł (do 217 mln zł) spadły natomiat koszty.

Bankowi zaczęło się nieźle wieść na polu kredytów hipotecznych. Wartość umów zawartych w II półroczu wyniosła 228 mln zł, niemal dwa razy więcej niż na początku roku, i obecnie pozostaje na poziomie z czerwca. Utrzymuje się też sprzedaż kredytów przez należącego do KB pośrednika kredytowego spółki Żagiel, kwartalnie w granicach 400 mln zł. I, jak zapewnia prezes banku, ustawa antylichwiarska nie będzie miała negatywnego wpływu na działania Żagla. Kolejny kwartał o 200 mln zł spadła wartość kredytów zagrożonych - do 3,6 mld zł i o tyle też obniżył się cały portfel kredytowy w porównaniu z I kwartałem - wyniósł 14 mld zł. Portfel depozytów wzrósł nieznacznie do 14,1 mld zł.

Wskaźnik kosztów do dochodów spadł o 2 pp., do 74%. Dalsza obniżka ma się odbywać głównie dzięki wyższej sprzedaży. Współczynnik wypłacalności podniósł się rok do roku o 1 pp., do 14,5%. Zwrot na kapitale osiągnął 24%.