Czeskie wojsko pozbywa się gwałtownie majątku, który odziedziczyło po ogromnej, 200-tysięcznej armii czechosłowackiej. Sprzedawane są nie tylko uzbrojenie, samochody

i amunicja, ale także koszary, poligony, budynki i bunkry. Armia nie potrzebuje już około 2 tysięcy obiektów, których wartość księgowa przekracza 45 mld koron (ok. 6,75 mld złotych). Za sprzedany stary sprzęt i uzbrojenie oraz amunicję armia w ciągu ostatnich trzech lat uzyskała 600 mln koron (ok. 90 mln złotych). Wpływy z lukratywnych nieruchomości dopiero nadejdą, podobnie jak pieniądze ze sprzedaży starych bunkrów, które na stanie sił zbrojnych znajdują się od okresu międzywojennego.

PAP